maia14 maia14
39
BLOG

Szczęścia bywają różne

maia14 maia14 Rozmaitości Obserwuj notkę 17

Wybrałam się na spacer z moim psem. Był w miarę grzeczny. Może dlatego, że nie spotkaliśmy żadnego jego psiego wroga.

Nagle zauważyłam faceta, który przypominał mojego kolegę z bardzo dawnych czasów.

Wcześniej słyszałam, że skończyl studia w Rostowie, bo w Polsce nie było dla niego wydziału. Podobno się ożenił i ma dwoje dzieci. Opowiadano też plotki, że miał kłopoty zdrowotne.

Zauważył mnie i też się bardzo zdziwił, że po latach nagle się spotkaliśmy. Zapytałam, co robi na moim osiedlu. Odpowiedział, że jest w pracy. Zdziwiłam się, bo to moje osiedle, to bardziej sypialnia dla jego mieszkańców, niż miejsce, gdzie  można znaleźć pracę. Spytałam, więc:  A co robisz jeśli, oczywiście mogę wiedzieć? On: Zbieram butelki po rowach, przy szosie. I dodał: Całkiem fajna praca. Można, czasami nieźle zarobić. No i na świeżym powietrzu. Tylko, po deszczu czasami samochody chlapią w twarz. Ale można, to wytrzymać.

Robiłam dobrą minę do złej gry, bo nie wiedziałam czy żartuje, czy też mówi prawdę.

Pożegnaliśmy się. Gdy odchodził, wyglądał na szczęśliwego.

Tylko nie wiem, czy to było zdrowe szczęście, czy chorobowe związane ze schizofrenią, z którą podobno kiedyś walczył.

 

I z innej beczki.

Nie myślałam kiedyś, że Borys Szyc, tak bombastycznie potrafiłby zaśpiewać, "Purple Rain". A jednak. Życie potrafi zaskakiwać.

 

 

 

 

 

 

 

 

maia14
O mnie maia14

"Uśmiech wędruje daleko"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Rozmaitości