"Play it, Sam".
I zagrał, a właściwie pięknie zamarkował.
Dooley Wilson potrafił śpiewać i grać na perkusji, ale nie był pianistą. To na życzenie Humphreya Bogarta zagrał w "Casablance" Sama, pianistę.
Przygotowując się do roli podpatrywał ruchy rąk tego, który faktycznie grał, czyli Elliota Carpentera.
Dooley Wilson świetnie zaśpiewał i zagrał, aktorsko.
Pozostała perła, która wciąż zachwyca.
Inne tematy w dziale Rozmaitości