No i się trochę obrobiłam, jak i spłukałam... finansowo. Nic to, przez najbliższe trzy dni nie będę się tym dołować. Trzeba świętować.
Zresztą: ja coś podrzucę do worka "Gwiazdorkowi", to i on mi trochę z niego wysypie. Transakcja wiązana.
Jest też możliwość, iż w najbliższym losowaniu Lotto mogę wygrać 20 mln zł, co po odjęciu 10 % podatku trochę się skruszy, ale trudno, przeżyję to, a potem poszaleję.
A teraz cieszę się, że już nie muszę snuć się po sklepach, bo tłum bywa męczący.
Już prawie luz, bo i Wigilia poza domem. Tylko facet-pies zostanie na kilka godzin sam, więc muszę mu to jakoś wynagrodzić ,"paszowo". Pójdzie na ten układ, bo zimą jest skłonny do obżerania się, jak i do częstego leżakowania. Dobry piesek.
No to: Wesołych - i owocnych w prezenty - Świąt!
Inne tematy w dziale Rozmaitości