0 obserwujących
2 notki
17k odsłon
11942 odsłony

ZAMILCZANY TAJEMNICZY KOMUNIKAT

Wykop Skomentuj16

Polska, 9 kwietnia 2010 roku. Nazajutrz Delegacja Narodowa z Ś.P. Panem Prezydentem Lechem Kaczyńskim, Pierwszą Damą i dostojnymi uczestnikami uda się do Katynia. Późne godziny wieczorne. Media. Sucha, zwięzła informacja:


„Dyżurna Służba Operacji Sił Zbrojnych RP przekazała do Centrum Operacji Powietrznych w Warszawie informacje o zagrożeniu atakiem terrorystycznym jednego z samolotów Unii Europejskiej”.


Była podawana w ostatnich wiadomościach TVP1, TVP2, TVP Info, wisiała w telegazecie. Następnego dnia komunikat podały pozostałe media lecz nie rozwinęły go zajęte już tematem głównym, porażającym newsem.
Po Katastrofie nad komunikatem zapadła dziwna cisza. Nikt nie próbował analizować skąd się wziął, jakiego to samolotu miał dotyczyć, co to miałoby być za zagrożenie ? Po prostu komunikat podano i tyle. Kto go zauważył i dla kogo był przeznaczony ? Komunikat podano nie nadając mu jakiegoś szczególnego charakteru. Nie epatowano  grozą. Nie nawiązano do mającej mieć miejsce w dniu następnym wyjeździe Narodowej Delegacji na obchody 70 - lecia Zbrodni Katyńskiej. Ogłoszono i tyle.


Są zdania / Free Your Mind /, iż komunikat ten był utajniony. Śmiem temu przeczyć ponieważ sam go słyszałem w dziennikach TV a potem zauważyłem w telegazecie. Był tam np. ok. godz. 04.00, 10 kwietnia 2010.
Potem była katastrofa. Sprawdziłem, tak komunikat wisiał dalej. W podobnej lakonicznej treści został powielony przez pozostałe media. Wszyscy pogrążeni byli w smutku i rozpaczy. Komunikatem nikt się nie interesował. Owszem wspomnieli o nim posłowie PiS w tym Antonii Macierewicz na konferencji prasowej w TVP Info. Znalazł się potem jako jeden z faktów omijanych i ukrywanych przez rząd w Stanowisku Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154M. I na tym sprawa się zakończyła. Komunikat zaczęła spowijać mgła. Stopniowo istniejące w sieci linki zaczęły również zanikać. Zdążyłem na końcówkę. Jeszcze się otwierały lecz np. w giewu wyszukiwarka pokazywała, iż istnieje lecz próba wejścia kończyła się już fiaskiem. Uznano już, iż sprawy nie ma. Uważam jednak, iż sprawa jest i wymaga wyjaśnienia.
Zastanówmy się kto mógł być nadawcą tego komunikatu i jaki był jego sens.


Wyszedł on ze struktur wojska. Wydała go Dyżurna Służba Operacji Sił Zbrojnych RP i przekazała do Centrum Operacji Powietrznych w Warszawie. Z samej treści wynika, że jego treść znał, musiał być powiadomiony a może i sam zdecydował o jego wydaniu Ś.P. generał Franciszek Gągor, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego a także Ś.P. generał Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych RP. Skoro wiedzieli oni, wiedzieli pozostali Ś.P. generałowie. Również Ś.P. Pan Prezydent Lech Kaczyński z pewnością musiał być powiadomiony o komunikacie. Był przecież Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP.


Uważam, a są to jedynie moje spekulacje, iż komunikat był swoistą polisą ubezpieczeniową przed nazwijmy to „żartami” ze strony rządu. Otóż do obozu Ś.P. Pana Prezydenta lub do dowództwa sił zbrojnych w osobach Ś.P. generałów mogły dojść jakieś niepokojące informacje o przygotowanych przez rząd „niespodziankach”. Dotąd każdy wyjazd Pana Prezydenta napotykał na wszelkie możliwe przeszkody i utrudnienia. Tym razem jednak, gdy zapadła decyzja o wyjeździe i została potwierdzona jej data, strona rządowa zachowywała się w sposób wyjątkowy. Wszystko wyglądało, iż jest „w porządku”. Strona rządowa nie robiła żadnych utrudnień. Myślę, że jednak było coś niepokojącego. Coś co musiało pojawić się w ostatnich godzinach przed wylotem. Coś niesprecyzowanego, nieokreślonego lecz na tyle intrygującego, że znane przecież z czujności na zagrożenia Siły Zbrojne w osobach S.P. generałów postanowiły wydać jednak niezbyt przecież częsty komunikat. Komunikat o zagrożeniu atakiem terrorystycznym jednego z samolotów Unii Europejskiej. Forma i treść komunikatu sprawiła z pewnością, że trafił on do tych adresatów do których powinien trafić. Do osób mających wpływ na bezpieczeństwo kraju, przede wszystkim do rządu. Z pewnością słyszeli również o nim uczestnicy Delegacji Narodowej. W ostateczności zapoznali się z nim na pokładzie samolotu od tych którzy usłyszeli go w mediach. Co to był za „psikus” czy ‘niespodzianka” ze strony rządu o którym środowisko Pana Prezydenta postanowiło w ten nieczęsty przecież sposób poinformować /…wiemy co kombinujecie, dajcie sobie siana chłopaki… / , niestety nie wiemy. Możemy się jedynie domyślać i snuć przypuszczenia. Może kiedyś, mam nadzieję w niedalekiej przyszłości, sprawa „psikusów i niespodzianek” związanych z wyjazdami Ś.P. Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wyjdzie na jaw.

p.s.

http://freeyourmind.salon24.pl/272387,pozorny-wybor
Moje komentarze dotyczace tej sprawy zamieściłem u Frre Your Minda, którego ta droga serdecznie pozdrawiam

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale