Ostatnimi czasy nasze jąkające się sumienie narodu, rozpoczęło kampanię wymierzoną w Rzeczpospolitą, która pod obecnym kierownictwem faktycznie staje się medium w pełni niezależnym, zdroworozsądkowym, uczciwym i obiektywnym, bez żadnego zaplecza ideologicznego, inaczej mówiąc staje się konkurencją dla hunwejbinów postępu. Nagle okazuje się że można robić dziennik, ciekawy i poczytny, bez konieczności uciekania się do psychospołecznych manipulacji typu - jak nas czytasz to jesteś inteligent, a jak nas nie czytasz to jesteś burak!
Kampania ta jak opisuje Wildstein, polega na próbach przylepienia Wyborczej łatki antysemityzmu...
Antysemityzm cóż za piękne słowo!
Pamiętam jak grupki młodych idiotów napuszczonych przez Putina wykrzykiwały w kierunku władz Łotwy "faszizmu niet!!!" - ten ubzdurany przez Michnika antysemityzm to właśnie taki młodzieżowy "faszyzm". Władze Łotwy przenosząc pomnik okupanta na cmentarz poległych, wykazały i tak nadprzyrodzoną dozę dobrej woli, z faszyzmem natomiast nigdy nic wspólnego nie miały!
Tyleż samo z antysemityzmem wspólnego ma Rzeczpospolita...
Co ciekawe Michnik koncesjonuje pewne przejawy antysemityzmu, nawet jeśli tragiczne, tudzież ludzi antysemityzmem wojujących, o ile oczywiście odbywało się to w "słusznej sprawie". Dziś już każdy dorosły polak słyszał o słynnym "oooodpieprzcie się od generała!". Zapewne wielu pamięta o mianowaniu Kiszczaka "człowiekiem honoru". problem w tym, i na tym żeruje Michnik, tusząc w otumanienie społeczeństwa, że wciąż mało ludzi wie o roli Jaruzelskiego i jego podkomendnych w trakcie czystek rasowych (czyli antysemityzmu stosowanego) w Ludowym Wojsku Polskim. Akta IPN nie pozostawiają co do tego cienia wątpliwości, prace historyków opisuję zarówno temat jak i czasy w których odbywał się dramat Polaków o żydowskich korzeniach, mówią też wyraźnie o sprawczej roli frakcji PZPRowskiej tego wszystkiego. Tymczasem Michnik i jego drużyna uparcie przemilczają ówczesne "osiągnięcia" Jaruzelskiego, całą odpowiedzialnością za tragedię próbując obarczyć nas.
Koncesjonuje się antysemityzm, jedni są OK, inni choćby niewinni są Be. Ci ideowo bliscy, ci z którymi trzyma się sztamę są OK, ci którzy chcą samostanowienia, dość mają ogłupiania i kagańca "autorytetów moralnych" natychmiast stają się Be. Wtedy wobec nich przy pomocy sztuczek sofistycznych wytacza się zarzuty "antysemityzmu" i gnoi całe grupy społeczne.
Na szczęście czasy się zmieniają, paszkwil Grossa okazał się papierową kulą, nikogo nie zranił, trafił do rąk idiotów i ci się nim przejęli, inni słusznie skonstatowali jego kłamliwość. Co więcej człowiek który przekonał się o kłamstwie "antysemityzmu" (powinien być ścigany na równi z kłamstwem oświęcimskim, kłamstwem katyńskim, kłamstwem komunistycznym itp.) kolejny raz może już nie uwierzyć nawet jeśli tym razem dowody będą jednoznaczne.
W sumie, gdyby nie to, że wciąż liczba idiotów, zwłaszcza w Zachodniej Europie i w grupie uzurpowanej elity, wciąż jest ogromna i bardzo hałaśliwa, należało by się z wyczynów Michnika cieszyć - sam pod sobą dołek kopie. Problem w tym że podczas tego kopania obrzuca iłem wszystko dookoła.
A propos Rzeczypospolitej - kilkanaście lat temu w podobny sposób szczuto Cejrowskiego, któremu uniemożliwiono prowadzenie autorskiej audycja poprzez telewizje satelitarną, z polski wygnano go wtedy za WC kwadrans. Praktycznie zniknął z mediów na lat kilkanaście, wtedy taki manewr jeszcze mógł się udać, dziś jak widać wpływy tego który wtedy Cejrowskiego prześladował, są dalece mniejsze...to daje do myślenia i cieszy.


Komentarze
Pokaż komentarze