Tak nad trumną! Ten cytat endecki jest jak najbardziej uzasadniony. Polska Dusza umarła. Legutko ma rację, już nie ma Polaków, jest rozpełznięte ziemkiewiczowskie polactwo. Wildstein usiłuje kontynuować dyskusje o „eseju” i nic! Zero odzewu, jakieś nieśmiałe głosy tu i ówdzie, a reszta albo wcale nie rozumie o co chodzi, albo liczy na przeczekanie udając że nie czuje odoru rozkładającego się truchła.
Jako naród zostaliśmy zamordowani. To co jest obecnie to pozbawiona elit masa. Najwyższy czas by sobie to uzmysłowić, odprawić egzekwie, posypać święconą ziemią lub wapnem (w zależności od światopoglądu) i ... odprawić stypę!
Wielkie narodowe pijaństwo „za spokojność duszy”, odprawialiśmy 50 lat – wystarczy! Pora na mowy pożegnalne, ostatni kieliszek i czas wracać do domów, pogrzeb pogrzebem, ale życie toczy się dalej. Wciąż jest nas kilkadziesiąt milionów mówiących językiem Słowackiego, Norwida, czy Beniowskiego. To ogromna siła, trzeba ją zagospodarować.
Czego potrzeba najbardziej? - Prawdziwych elit! Kogoś takiego jak...Wildstein i Isakowicz – Zalewski! I nie ma żadnego znaczenia że nie płynie w nich czysto piastowska krew – znaczenie ma tylko to że są POLAKAMI – najwspanialszymi jakich znam! A póki oni są, póty jest nadzieja!
Czego potrzeba najbardziej? - Prawdziwych elit! Kogoś takiego jak...Wildstein i Isakowicz – Zalewski! I nie ma żadnego znaczenia że nie płynie w nich czysto piastowska krew – znaczenie ma tylko to że są POLAKAMI – najwspanialszymi jakich znam! A póki oni są, póty jest nadzieja!


Komentarze
Pokaż komentarze