Historia sprzed lat kilkunastu, rozmowa wśród znajomych powoli schodzi na tematy muzyczne. Dysponuje wtedy kablem a na nim M-tv, moi znajomi zaś nie. Pada prośba, żeby im nagrywać (wtedy jeszcze na video) co ciekawsze teledyski, Nie ma sprawy ale co konkretnie i wtedy jedna z dziewczyn odpowiada „wszystko byle nie Collinsa bo on jest taki, no wiesz...on nie jest cool”...Dębiałem, wprawdzie mam do Phila pretensje za kawałek world in confusion w którym robi sobie jaja z Reagana – ale z drugiej strony robi tam sobie jaja z wszystkich więc jest OK. No ale skoro Collins nie jest cool to mogę go nie nagrywać...jednak nurtowało mnie to „nie jest cool”, zacząłem zgłębiać temat, od wzmiankowanej dziewczyny niczego sensownego się nie dowiedziałem (prawdę powiedziawszy gdybym się był dowiedział to sam byłbym bardzo „in confusion”). Na szczęście są jeszcze w Polsce ludzie którzy maja pojęcie o muzyce, rynku muzycznym i świecie. Tam tez zasięgnąłem języka. Otóż Phil Collins nie jest cool ponieważ nie mizdrzy się do tego czy owego przygłupasa z M – tv i innych „coolerskich” stacyjek. Prawda tak prosta, że aż nie do pojęcia! Z jednej strony genialny muzyk o osiągnięciach i dokonaniach tak wybitnych że porównywalnych chyba tylko z muzykami klasycznymi a z drugiej półgłówek w ciuchach ze szmateksu, i to ten drugi ponieważ ma dostęp do kamery i mikrofonu może zohydzać tego pierwszego na masową skalę, niby nic nowego historia pełna jest kart gdy jakiś niedorobiony zazdrośnik odbiera prawdziwemu mistrzowi splendory, a czasami i marnuje mu życie. Ale tu mamy do czynienia z tą skalą, skalą nie jednego dworu, nawet nie jednego z kręgów towarzyskich, te brednie idą w eter a za jego pośrednictwem trafiają do milionów prostych, podatnych na takie womity łbów...strach!
Żeby to jeszcze dotyczyło tylko muzyków...
Podobnie zohydzano Reagana, Thatcher...
Teraz tak robi się z Prezydentem Kaczyńskim. Obiektywnie jest to najlepszy prezydent od...chyba od zawsze, bo jedynie krótki epizod zastrzelonego Narutowicza zwiastował męża stanu, a potem? W czasie 20 lecia jeszcze nie było tak tragiczne a potem? Sowiecki sługus i zbrodniarz, doktor po zawodówce, mający na sumieniu szykany wobec wielu zasłużonych ludzi z którego „bon motów” śmiano się do rozpuku oraz pijak postkomunistyczny aparatczyko aferzysta, po czym okazuje się że pospólstwo i tak tego pierwszego uznaje za najgorszego...no właśnie dlaczego? – Wczoraj wielu utytułowanych ludzi usiłowało opisać i nazwać ten fenomen...
A wytłumaczenie jest proste! Kaczyński nie jest cool!!!! Jarzycie temat? Cokolwiek byście nie powiedzieli, cokolwiek nie zrobili, Kaczyńskiemu już doprawiono (zasadniczo jeszcze przed wyborami), po wyborach na masową skalę, gębę nie cool – konia z rzędem temu kto wyjaśni co to jest nie cool – bo nie sposób wyjaśnić sposobu myślenia buractwa – nie sposób wyjaśnić bo ... buractwo wcale nie myśli!!! Oni i one nie myślą, one i oni odczuwają, zamiast informacji przyjmują z głośników i ekranów emocje! Kilku debilowatych dziennikarzy w popularnych rozgłośniach radiowych i TV nie musi się silić na wyszukiwanie potknięć prezydenta, wystarczą znaczące chrząknięcia, załamania głosu, uśmieszki, czasami nawet chichot – odbiory już wiedzą co mają czuć i to czuje.
Dlatego też żaden z buraków nie potrafi wyjaśnić dlaczego bardziej się wstydził gdy Kaczyński przekręcił nazwisko Beenhakkera niż gdy Kwaśniewski reklamował traktory, a Wałęsa gadał o „satelitach co to niczego nie potrzebują, tylko sobie latają i programy nadają...”. I nigdy wyjaśnić nie będzie umiał!!!
A że ten i ów „dziennikarz” radiowy czy telewizyjny ma u mnie w ryj...to zupełnie inna historia.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)