makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
36
BLOG

Książki, książki, książki, czyli - zero polityki.

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 0

Zarzuciłem wczoraj w godzinach wieczornych czytanie pewnej pozycji... Żadne osiągnięcie niektórzy zarzucili czytanie jeszcze nim je na dobro rozpoczęli. Ale nie ja, zawsze byłem czytelnikiem zapalonym, odkąd nauczyłem się czytać na komiksach ze świata Młodych odtąd czytałem zawsze codziennie i co nocnie.

Ale niektórych pozycji, zwyczajnie czytać się nie daje.

Podczas ostatniej mojej tury bibliotecznej (muszę korzystać z bibliotek, gdyż debilstwo naszych władców "urynkowiło" ceny książek obłożyło to wszystko podatkiem i podniosło czynsze księgarniom, przez co stać mnie na ułamek tego co chciał bym przeczytać i to wszystko z myślą o "naszym lepszym jutrze" oby ich "wczoraj" ich właśni ojcowie w prezerwatywach przez okna powyrzucali...liberałów pseudo jednych) pożyczyłem trzy pozycje: "Urojeniową wizję świata" Chlewińskiego i Grzywy, "Kompendium wiedzy o ekologii" oraz "Kawał świata" Kuratowskiej i Jaszuńskiego. Tego ostatniego jeszcze nie czytałem więc pisał o nim nie będę. 

 

Weźmy "urojeniową..." - już na samym początku autorzy zapewniają jak to bardzo potrzebna jest taka pozycja gdyż "w polskiej literaturze odczuwa się brak opracowań przybliżających zjawiska psychopatologiczne szerokim kręgom ludzi..." i w ogóle chodzi o to by szary Makro wiedział że jego sąsiad chodź psychichny to jest fajnym facetem...w sumie zamysł szlachetny! 

A jak z realizacją?

A tu to już całkiem źle!  Autorzy nie widzą człowieka! ta ksiażka to zbiór definicji, pojęć, omówień i polemik wewnątrz psychiatrycznych. Mało tam jest człowieka. Czy to wina pisarzy? Myślę że nie, to wina całej...psychiatrii - jak każda współczesna nauka zatraciła z oczu swój cel nadrzędny jakim jest człowiek i zgodnie z prawem Parkinsona zajmuje się coraz bardziej sobą samą. 

Wybaczcie drodzy autorzy, ale nie będę was czytał, nie da się, wychowałem się na książkach Kępińskiego - w nich jest człowiek, nawet jeśli współcześnie już nie uznaje się jego terminologii to i tak jest ona bardziej odpowiednia dla opisywania człowieczeństwa, niż to co serwuje się obecnie. 

 

Pozycja druga "kompendium" ... dziwnie kojarzy mi się z ... biblią

- Na początku był "Wielki Wybuch", z tego wybuchu narodziły się kwarki ... itd. itp. 

Wszystko to podane "do wierzenia" niczym egzegezy religijne. Cóż powiem szczerze - Biblia i jej tłumaczenie bardziej do mnie przemawia. Przynajmniej swoją plastycznością, nawet jeśli dosłowne traktowanie kreacjonizmu w świetle obecnej nauki jest nie do przyjęcia. 

A sama książka? także jest to zbiór definicji i pojęć, ciut może bardziej przyswajalnych ale wartości literackich i humanitarnych w tym dziełku nie dostrzegam. Owszem przeczytam, ale głównie po to by mieć materiał do...polemiki.

z utęsknieniem czekam na koniec tej pozycji by móc zając się "Kawałem świata"...choc napisali to ludzie związani z Unia Demokratyczna ...ale z drugiej strony pisali to i działali w czasach gdy UD była postrzegana jeszcze jako partia uczciwych ludzi...cholera a miało nie być o polityce...

zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka