Od pewnego czasu straszą nas w Radiu i telewizji, mniej lub bardziej(bardziej mniej) śmieszne propagandówki zachęcające nas do jedzenia ryb.
Eurodurnie którzy to wymyślili nie pomyśleli zapewne o wściekłości jaką tego typu materiały muszą wywoływać wśród polskich rybaków, których boleśnie dotknęły przepychanki z komisją europejska odnośnie rzekomego przekroczenia przez nich limitów połowowych.
Gdyby zatem Euromatoły myślały to musiały by skonstatować co następuje:
- skoro mamy jeść dużo ryb - to trzeba ich dużo odławiać
- jeśli polscy rybacy przekroczyli limity połowowe, to znaczy że konsumpcja ryb jest większa niż szacowana, zatem wyrzucanie naszych pieniędzy w kretyńskie reklamy niczemu nie służy!
- gdyby ryby były tańsze to nikogo nie trzeba by zachęcać do nich. Ryby mogły by być tańsze gdyby nie horrendalne podatki które trzeba płacić na utrzymanie idiotów zachęcających nas do...jedzenia ryb!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)