Dawno, dawno temu, pewien szaleniec (natchniony) miał dar przewidywania przeszłości, odległej przeszłości, i przeszłość tę opisywał.Czasami nie zgadzają się mu jakieś szczegóły, czasami nazwy i zastosowania rzeczy które widział, al e ogólnie świat podąża w stronę która zobaczył. Facet katował się narkotykami, był paranoikiem, rozpieprzył swoja rodzinę, niszczył życia przyjaciół. wiecznie skłócony z całym światem, klepiący biedę...pisarz Science Fiction.
Potem już po swojej śmierci ponad ćwierć wieku temu, zaczęto jego książki wydawać w większych nakładach. Stał się znany i modny...i tylko...nic z tego nie wyszło. Cóż że liczba czytelników wzrosła, wzbogacili się spadkobiercy praw autorskich, ale ta masa ludzka nadal pozostała tak samo głupia i obłąkana jak była przed lektura powieści i opowiadań Philipa k. Dicka.
Jednym z najstraszliwszych pomysłów Dicka, była...aborcja postnatalna; czyli prawo kobiety do usmiercenia własnego dziecka nawet w kilka lat po urodzeniu, jeśli z jakiś powodów nie przypadnie jej do gustu (np. kolor oczu dziecka nie pasujedo koloru ulubionych sukienek mamusi) - absurd? - nie, znając kobiety...
I co myślicie że to chora imaginacja umysłu zatrutego narkotykami? No to popatrzcie jeszcze raz na ten film. Wiecie co on pokazuje? On pokazuje jak morduje się dziecko podczas porodu. Podczas...kilka chwil po...po godzinie...po kilku dniach...miesiącach...latach...co to kurwa za różnica?
Do tego prowadzi lewactwo, do tego prowadzi zwyrodnienie lekarzy. ktoś kiedyś powiedział "przez tego pana już nikt nigdy pozbawiony życia nie będzie"...jakże się mylił - tysiące ludzi będą pozbawieni życia przez lekarzy...morderców w białych kitlach! A wszystko to zgodnie z prawem...
Prawo takie już działa w wielu Stanach Ameryki Północnej, ale dopiero prezydentura Obamy daje szanse lobby morderców na ustanowienie mordu prawem federalnym - mordercy w kitlach zacierają łapki z radości.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)