Kilku ludzi być może się zdziwi tym tytułem - wczoraj psioczyłem na WOŚP a dziś pisze że jest konieczna? Macie rację mnie też to wnerwia, ale cóż zrobić wczorajsze informacje o wykryciu kilku przypadków raka u dzieciaków tylko dzięki temu że w ramach WOŚP przeprowadzono badania kontrolne nie pozostawia mi pola do manewru.
WOŚP jest NIEZBĘDNA - za to kompletnie zbędna jest banda urzędasów z Ministerstwa Zdrowia (niech chamom na zdrowie wyjdzie cierpienie tych dzieci) , na równi zresztą z bandą urzędasów z "Narodowego Funduszu Zdrowie" (im także na zdrowie niech wyjdzie krzywda ludzka którą powodują).
Po jaka cholerę nam Minister Zdrowia skoro nie ma tak podstawowej profilaktyki jak badania kontrolne dzieciaków? Głupcy myślą że pani higienistka w szkole załatwi sprawę? Nie załatwi. Nie załatwią tego też rodzice bo brak im specjalistycznej wiedzy. Wiedzy tej zazwyczaj brak także pediatrom (i nie mam o to do nich pretensji - to robota dla specjalistów). Tymczasem nasze kochane MZ oferuje nam szalenie ograniczony zakres badań niejednokrotnie sprowadzający się do zważenia, zmierzenia i osłuchania naszych dzieci - no i oczywiście nasze głupie państwo wymaga by rodzice rejestrując dzieci w USC podawali po raz setny informacje o swoim wykształceniu dla celów statystycznych - za to nie daje możliwości kompleksowej diagnostyki antyrakowej naszych dzieci. Zresztą nie tylko antyrakowej, praktycznie żadnej. Wielu dorosłych ma szanse że ich choroba zostanie (przypadkowo) ujawniona podczas badań okresowych - dzieci takiej szansy nie mają...
A argument że lepiej zapobiegać niż leczyć? Owszem ale to jest argument LOGICZNY...wolne żarty nie wymagajmy logiki od tych ludzi, to urzędnicy.
37
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (11)