Po jaką cholerę był potrzebny Farfał Platformie?
Urbański był w miarę obiektywny, TVP zyskiwała na oglądalności i zaufaniu społecznym. Tymczasem Farfał jakoś dziwnie nikomu się z obiektywizmem nie kojarzy, a prowadzona przez niego polityka personalna ściąga na jego głowę gromy. Rzecz jasna dla PO to lepiej, bo to nie ich człowiek tylko Ligii a co lepsze upchnięty w zarządzie TVP za czasów koalicji PiS LPR SO...więc spokojnie piłacim gestem mogą umyć od sprawy ręce. Nawet sensacyjne doniesienia o kontaktach na linii Tusk Giertych (które powinny odbić się szerokim echem, i ściągnąć na spiskowców zasłużone gromy) przeszły bez specjalnego rozgłosu (co tylko dowodzi skuteczności "wyciszaczy").
Ale ostatnie wydarzenia w sposób jednoznaczny wyjaśniają motywy tak ryzykownego posunięcia.
Afera Jacka K Prezydenta Sopotu
Podejrzenie popełnienia przestępstwa przez Marszałka Sejmu Bronisława K (tak na wszelki wypadek)
Ogromna dziura w budżecie i spłacanie zaległości z zeszłego roku, finansami z roku bieżącego
Kłopoty finansowe Sądów, policji wojska i wielu, wielu innych mniej głośnych
Niesławne odejście Ćwiąkalskiego z urzędu Ministra Sprawiedliwości.
Bezradność rządu wobec kryzysu.
A wreszcie last but not least - nowa kampania PiS, nowe reklamówki, nowe hasła i wezwania, nowa estetyka...z szansami na powodzenie
W związku z tym ostatnim, np. wczorajsze Wiadomości już pokazały swe nowe farfałowate oblicze (niepiękne) nie szczędząc nowej reklamówce kiepsko maskowanych złośliwości...
Platforma miała o co walczyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)