Blog Roku - spore wydarzenie medialne i niebagatelne wydarzenie internetowe. Mobilizacja wielu ludzi.
Spora część internautów, potraktowała to jako szanse i zapowiedź, nowej jakości w demokracji. Mogliśmy wybierać, mogliśmy wskazać, mieliśmy szanse powiedzieć kogo szanujemy, z czyją opinią się liczymy, co jest dla nas ważne...
Tymczasem
Tymczasem grono drani, całkowicie wypaczyło sens tych wyborów. Jak się okazuje internauci mogą sobie głosować...a racja musi być po ICH stronie.
Zamiast więc Michalkiewicza który znokautował innych kandydatów, ze strony Blog Roku straszy twarz Joanny Senyszyn (całe szczęście że głosu nie ma).
Od kilku lat, o co, jak o co, ale o przyzwoitość to Onetu nie posądzam, tym razem jednak ich szyderstwo z internautów szyte jest zbyt grubymi nićmi.
Ludzie demokratycznie wybrali inaczej? No to, tym gorzej dla ludzi i dla demokracji, bo my zawsze jesteśmy w stanie powołać odpowiednio "obiektywne" jury...


Komentarze
Pokaż komentarze