Nie jest dobrze! Prezydent dogaduje się z Premierem, cichną wrzaski, połajania, nawet lewica, mimo że bezpośrednio w układach nie bierze udział, to zachowuje powściągliwe milczenie.
Wspólnie przygotowany plan antykryzysowy, koniec sprzeczek o miejsca w samolocie i fotele na ważnych konferencjach...nowa jakość życia politycznego?
Jakoś w to nie wierzę.
Może to pesymizm, ale odnoszę wrażenie iż całe to pojednanie polityków, wywołane zostało kryzysem i jedynie do uniknięcia politycznych konsekwencji kryzysu zmierza. Prawdopodobnie rządzący zorientowali się już że fala kryzysu gospodarczego dopiero do nas dociera, nawet nie fala sama, ale jej pomruki. A jak się to tsunami na Polskę zwali, to ludzie zażądają głów! To bardziej niż prawdopodobny scenariusz, tak było na Islandii i w Estonii, niby czemu inaczej miało by być w Rzeczpospolitej?
Jedynym wyjściem jest...rozłożenie odpowiedzialności na wszystkich! Tak zrobiono podczas Okrągłego Stołu i to samo dzieje się teraz. Prezydent, Premier, rząd, opozycja, związki zawodowe, pracodawcy...pewnie jeszcze sobie dokooptują jakieś inne organizacje, wszyscy zaczynają się uśmiechać i wmawiać nam że zostały podjęte właściwe decyzje i wdrożone słuszne rozwiązania itp. itd. Tylko co z tego? Żadne z tych działań, nie zminimalizuje skutków załamania gospodarczego, będą równie skuteczne co antybiotyki przeciw grypie, albo 200 litrowa beczka na wodę podstawiona pod rynnę aby...zminimalizować fale powodziową! Ale BĘDĄ !
Rządzący i organizacje społeczne COŚ będą robiły i to wspólnie – czyli nikt do nikogo żadnych pretensji mieć nie będzie mógł! Rząd nie upadnie, nie grożą nam przedterminowe wybory (w ich mniemaniu), bo wszystko robimy razem. Wypaliło podczas super krachu końca lat 80. Okrągły Stół pozwolił przenieść odpowiedzialność na wszystkich...czyli na nikogo.
Czy uda się teraz? Szczerze mówiąc nie wiem. LPR się zagłuszy wyzwiskami (oszołomy z kruchty itp.). Na działaczy Samoobrony jest bicz prokuratorski, więc pewnie będą siedzieli cicho, UPR jak zwykle zostanie przemilczane. Prawica Rzeczpospolitej jest zbyt słaba, Polska XXI ugrzęzła w dywagacjach i publicystyce. Więc może się udać.
Ps. ja już wole jak się politycy żrą między sobą – raz że oznacza to iż żyjemy w dostatnich czasach a dwa...że wtedy nie mają czasu zajmować się mną, czyli...zwykłym szarym obywatelem.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)