Miałem straszny sen (nie powinno oglądać się reklam TV przed zaśnięciem) – Danuta Hubner w kusej spódniczce na składaku komunistycznej marki pelikan, wyprzedzała grupę kandydatów na europosłów z wysiłkiem pedałujących (wybaczcie polityczną niepoprawność) pod górę. Ni stąd ni zowąd pani komisarz przystaje, sięga po bidon (nie mylić z bidetem) i popija łyk wody, następnie przykłada palec do ust i szepcze zmysłowo „Ciiiii...moszewicz”.
Obudziłem się zlany potem.
Ale zauważcie że porównanie Cimoszewicza do wody jest jak najbardziej akuratne – nie dość ze zasłynął szczególnym bon motem „...trzeba się było ubezpieczyć...” (cholera żaden ubezpieczyciel nie przyjmuje na siebie ryzyka związanego z zasiadaniem tego faceta na eurokomisarskim stolcu), co jest wprawdzie rozsądne – bo faktycznie niby czemu państwo ma ponosić ryzyko za obywatela, ale jest też skrajna arogancją w ustach przedstawiciele państwa które wydało tym ludziom pozwolenia na budowanie domów w terenie zalewowym! Inaczej mówiąc kolejny przypadek drania który na obywatela przerzuca ryzyko i koszty a na siebie władzę, wpływy, pieniądze i splendor!
Jest też drugi aspekt wody jako skojarzenia z Cimoszewiczem – pamiętacie co mówił ten facet na konferencji prasowej po wyborach do senatu? Otóż nie ma on żadnego konstruktywnego programu, nie ma nic – jedyne uzasadnienie swojego kandydowania zawarł w myśli że oto udało mu się „odebrać głosy PiSowi”...trudno o bardziej wodniste skojarzenie.
Czy Cimoszewicz jest wunderwaffe Tuska? Raczej nie. Ot Tusk wymarzył sobie że w obliczu zmian w układzie frakcji w Europarlamencie, lewica chętniej poprze jego ludzi, lub będzie się starała wcisnąć ich na listy związane z PO, niż zaryzykuje ewentualną klęskę, w przypadku samodzielnego startu, tym bardziej iż znów szykuje nam się swoisty plebiscyt.
Jest to o tyle zabawne iż wcześniej ten sam myk zastosowali komuniści i michnikowszczyzna; „bądźcie z nami, bo jak nie to te oszołomy narodowe dorwą się do władzy”.
Czy może to przynieść Tuskowi sukces? Trudno będzie to osądzić. W przypadku klęski co innego, ale na wygraną (czyli wynik lepszy niż obecny) złoży się zapewne masa innych czynników. prawdopodobnie jednak, wielu czerwonych zagłosuje na listy PO, na złość oczywiście PiS.
Jak by jednak nie było – Cimoszewicz świetnie pasuje do obrazu euroaparatczyków; arogancki, bezideowy, pewny siebie, o niezłym wyglądzie w TV.


Komentarze
Pokaż komentarze