makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik
85
BLOG

Panowanie na Salonie

makroman - Maciej Czernik makroman - Maciej Czernik Polityka Obserwuj notkę 61

Na necie siedzę od dawien dawna, jeszcze od czasów gdy procesory miały możliwości zbliżone do kalkulatorów, systemy Windows 95 ładowały się niemożebnie długo a skrypty PHP były dopiero w powijakach. Już wtedy jednak na necie panowała swoista atmosfera – nie żeby nie było agresji, bo była, ale już wtedy obowiązywała – netykieta. Etykieta Internetu – zbiór zasad postępowania, na forach, listach dyskusyjnych itp. miejscach gdzie dochodzi do interakcji nie między człowiekiem a maszyną, ale między żywymi ludźmi.

Jedną z najważniejszych, najszczególniejszych cech internetu jest jego – egalitaryzm! To podkreślane w opracowaniach socjologicznych i dziennikarskich zrównanie użytkowników. Prosty fakt, że głos szesnastoletniego ucznia jest tak samo słyszalny jak opinia sześćdziesięcioletniego profesora zwyczajnego. Nie znaczy to oczywiście że są oni w ten sam sposób traktowani – userzy w mig orientują się kto posiada konkretną wiedzę, umiejętności a kto tylko jest bo jest, albo wręcz trolluje (czyli zadaje jątrzące pytania, albo posługuje się jątrzącym językiem, nie w celu przekonania innych o swoich racjach, ale jedynie aby …jątrzyć). Tak więc egalitaryzm co do prawa zabierania głosu i jednocześnie silna elitarność tych którzy zdobyli miano ekspertów bądź znawców omawianych zagadnień.

I wreszcie sedno tego posta – jedną z cech tegoż egalitaryzmu jest...mówienie sobie per „ty”, po to zresztą wymyślono nicki – by ktoś kto obawia się o niegodne potraktowanie swojego nazwiska mógł się za nim i chować.

Tymczasem tu na Salonie zapanowała przedziwna moda...każdy do każdego per „pan” - a jak nie to odzywki typu „świń z panem nie pasałem” - tak jak by mnie interesowało z kim ten czy ów, te nieszczęsne zwierzaki pasał. Strasznie to nadęte, wymuszone i … nigdzie indziej nie spotykane.

Znam osobę która zajmuje się psychologią sieci, napiszę do niej o tym dziwactwie – może uda jej się zdiagnozować przyczyny?

Ps. osobiście dostrzegam w tym swoisty dla Polaków kompleks uniżoności – ktoś ma znane nazwisko, więc trzeba mu per „pan”, ktoś inny także chciał by mieć znane nazwisko (albo uważa że ma) i też domaga się per „pan”, wybaczcie ale mnie to śmieszy i … drażni jednocześnie.

zaczepny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (61)

Inne tematy w dziale Polityka