Dzieci znów są rozdrażnione i niewyspane, trudno je położyć spać wcześniej, jeszcze trudniej wcześniej obudzić. Dorośli też przez kilka dni będą odchorowywali głupotę rządzących, póki dobroczynna natura nie zrekompensuje nam tego gwałtu i nie wspomoże nas przyzwyczajeniem.
Rzekomo dzięki temu „zyskujemy” godzinę światła słonecznego więcej...
Rzekomo...
Prawdopodobnie dzięki tamu mamy jakieś oszczędności...
Być może?
Ale na pewno to tego nikt nie policzył...!!!
Natomiast pewnym jest że w warunkach miast mamy do czynienia z tzw smogiem świetlnym, czyli niekorzystnym dla zdrowia brakiem mroku w godzinach nocnych – gdyby z tego zrezygnować, oszczędności były by nieporównywalnie większe niż dzięki tej godzinie, a przy okazji ochronili byśmy także nasze zdrowie. Tymczasem wszędzie roztrwania się megawaty energii a oszczędza (iluzorycznie, przy obecnych warunkach życia i wszechobecnych telewizorach, odtwarzaczach i komputerach) kilka kilowatogodzin...albo i wcale.
Nikt też nie policzył, strat w przemyśle i usługach związanych z rozdrażnieniem i niewyspaniem, strat w edukacji bo niewyspane dziecko gorzej zapamiętuje i ma trudności z koncentracją, strat w komunikacji (wypadki, problemy synchronizacja połączeń itp.). Nie znajdziecie takich wyliczeń nigdzie – trzeba z owczą ufnością wierzyć że ta godzina przynosi nam oszczędności!
Ale ja owcą nie jestem! I nie wierzę w ten złowrogi Idiotyzm!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)