„Ustawa o finansowaniu partii jest sprzeczna z konstytucją i pełna błędów – oceniają senaccy prawnicy. "Wiemy, że projekt jest niedoskonały" - przyznaje wiceszef klubu PO Waldy Dzikowski"
Że poseł Waldy zawsze ma dobre samopoczucie, nawet jak wygaduje największe głupoty pod słońcem (tylko Niesiołowski i Palikot mogą z nim konkurować), zdążyłem się już przyzwyczaić, chyba wszyscy zdążyliśmy...
Nie mam ochoty też pisać o ogólnie żałosnej kondycji stanowionego u nas „prawa” - bo tak musi być, skoro rządzący chcą utrzymać władzę i wpływy muszą tak stanowić prawo, aby zawsze można je było zinterpretować na ich korzyść, do czego zresztą służy Trybunał Konstytucyjny.
Obecnie jednak wyraźnie przegięli pałę – na co jak na co ale umniejszenie żłobu to się żaden polityczny osioł nie zgodzi, zwłaszcza te z Lewicy (zauważmy za czyich rządów obecny prezes TK piastował stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości odpowiedzialnego za prace legislacyjne, i wiele stanie się jasne), a ponieważ Trybunał Konstytucyjne jest gremium wybieranym drogą polityczną, więc nie pozwólmy mydlić sobie oczu jego rzekoma niezawisłością.
Co ciekawsze PO NIGDY nie chciała tych subwencji obcinać – inaczej nie przywróciła by rozpaczliwym mykiem już raz odrzuconego (przez pomyłkę...Palikot im swoich wyrobów dostarczył w nadmiarze?) projektu autorstwa SLD, którego zaledwie pobieżna lektura wystarczała do wyrobienia sobie zdania co do jego zgodności z konstytucją, i zdrowym rozsądkiem. Trudno oprzeć się wrażeniu, że SLD celowo podsunęła PO gniota, a ta z łakomstwem hieny się nań rzuciła.
Sukces odnosiły obie partie – SLD sprowadzała pomysł do absurdu, teraz nastąpi jego zanegowanie, odrzucenie albo takie przeredagowanie aby SLD nie poniosła żadnego szwanku na finansach. Natomiast PO mogła przez dwa tygodnie piać w mediach o swojej szlachetności i tym jak bardzo na sercu jej leży dobro polskiego podatnika.
Cwaniactwo i populizm...”a naiwna publika łyka i łyka”.


Komentarze
Pokaż komentarze