Tytułem wstępu - nie mam pewności co do jednego faktu, ale w informacji podanych przez Dziennik Polski w wydaniu z dnia 22 stycznia podano iż chodzi o samochód miejski. Jeśli pojazd był własnością Prezydenta i jeśli nalał on tam paliwa z własnej kieszeni to przepraszam...jeśli zaś nie...
Więc wszystko wygląda mniej więcej tak:
Prezydent Tarnowa panRyszard Ścigaław ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaoferował w ramach aukcji prowadzonej na antenie DN Małopolska przejazd z z sobą w roli szofera - został on wylicytowany przez radnego PO – żużlowca Roberta Wardzałę. Ponieważ Wardzała nie zamierzał skorzystać z oferty więc przekazał honorowy kurs krwiodawcom.
Panowie postanowili poszerzyć akcję i dowozić w dniu 21 stycznia do stacji krwiodawstwa tych którzy zdecydowali się oddać krew po raz pierwszy.
I Jak do tej pory wszystko jest OK.
Jeśli jednak prawdą jest że obwozili honorowych krwiodawców samochodem miejskim to już sprawa OK nie jest !
Jakim prawem Prezydent Ścigała wydaje miejskie pieniądze (paliwo, amortyzacja) na akcje charytatywne - żeby choć była na to zgoda ze strony Rady Miasta. Tym bardziej iż każdy obywatel który zgadza się z ideą WOŚP mógł osobiście dokonać datku, a ten który się nie zgadza tego nie zrobić - tymczasem decyzją Prezydenta impreza Owsiaka została zasilona akcją prowadzoną za pieniądze ogółu obywateli miasta.
Oddawanie krwi honorowo jest rzeczą piękną i godną szacunku.
Ale robienie sobie przy tej okazji reklamy politycznej przez ludzi liczących się w mieście jest niegodne - tym bardziej jeśli robi się to nie za własne pieniądze (lub choćby pieniądze powołanej przez siebie fundacji) ale za pieniądze wszystkich podatników.


Komentarze
Pokaż komentarze