Dzisiaj znowu przeczytałem o Adamie Michniku
"Można się z nim radykalnie nie zgadzać, lecz stwierdzenie, iż to jeden z najbardziej wybitnych publicystów wolnej Polski nie będzie przesadą." napisał melwas
Dobra - sprawdzam.
Sprawdzam tych, którzy uważają AM za wybitnego publicystę.
Wybitni publicysci charakteryzują się tym, że piszą wybitną publicystykę, prawda?
Ja się do ignorancji przyznaję: nie znam żadnego wybitnego dzieła Adama Michnika. To co przeczytałem i pamiętam kojarzy mi się raczej z młotem lub cepem niż finezją zegarmistrza. Ale ja Michnika mam za przeciwnika - mogłem przegapić.
Za to Wy uważacie AM za wybitnego publicystę, zatem jakieś wybitne dzieło tego autora znacie, prawda? Jakiś felieton może? Analizę? Coś co zadziwia lekkością stylu i nieodpartymi wręcz argumentami, które - choć zaskakujące - układają się w oszałamiającą mozajkę niczym ziarenka pisaku w mandalę? Jakaś błyskotliwa analiza, po przeczytaniu której ręce same składają się do oklasków? Coś, co z czystym sumieniem skomentujecie mniej więcej w ten sposób:
"Co za przenikliwy umysł, jakie nieszablonowe rozumowanie - ciarki chodza po plecach. Brzytwa, po prostu brzytwa. I jakże oczywiste wnioski! Aż się dziwię, że sam wcześniej na to nie wpadłem! A jakie zgrabne pióro! I to niewymuszone poczucie humoru... rety! Gdybym tak umiał pisać to chyba bym się w sobie zakochał"
Wybitni publicysci piszą wybitną publicystykę. Nie ma wybitnych dzieł publicystycznych - nie ma wybitnego publicysty.
Poproszę o linka albo chociaż tytuł jakiegoś wybitnego dzieła wybitnego publicysty.
Pozdrawiam
PS. Ja nie odmawiam Michnikowi wielkości. Był wybitnym dysydentem. I był wybitnym politykiem. Nie o tym tu mowa. Mówimy o wybitnym publicyście.
PPS. Wybitne to nie znaczy niezłe. Ani nawet dobre. Ani nawet bardzo dobre.
PPPS. t.sklo: Ty byłeś pierwszy, ale jak budududu nie zerżnąłem pomysłu. Wymyśliłem niezależnie tylko z pracy wróciłem za późno. Tak czy owak pozdrawiam.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)