Ezekiel napisał, że poziom inteligencji zwolenników lewicy jest, choć nieznacznie, wyższy od prawicowców. Być może powinienem czuć z tego powodu dyskomfort, ale jakoś nie czuję. Wręcz przeciwnie.
Naturalnie można fakt (zakładam, że to fakt) przytoczony przez Ezekiela tłumaczyć lepszym przystawaniem do rzeczywistości lewicowej wizji świata... Ale ktoś, kto uważa tę wizję za fałszywą bez trudu znajdzie argumenty na rzecz tezy odwrotnej.
Ile trzeba inteligencji, żeby uznać za słuszne siódme przykazanie? To może każdy. Byle tłuk bez szkoły, byle analfabeta. Ale już nie każdy potrafi stworzyć w głowie konstrukcję pozwalającą uznać zabieranie ludziom ich własności za rzecz słuszną. Nie każdy. Korzystną - tak, ale słuszną? O, to co innego. Przyznaję uczciwie, że wymaga to inteligencji.
Albo ile inteligencji wymaga obserwowanie rzeczywistości, zbieranie danych i na ich podstawie wyciąganie ostrożnych wniosków? No, trochę wymaga. Taki Adam Smith kretynem nie był. Ale o ile wiecej trzeba inteligencji, żeby nie tylko obserwować rzeczywistoś, zbierać dane i wyciągać wnioski, ale i wymysleć komunizm? Ileż inteligencji wymaga takie uargumentowanie by przekonać innych inteligentnych ludzi do obłędnej idei? Zaprawdę dowodzi to nie byle jakiej inteligencji!
Powiedzieć prawdę może każdy.
Wymyśleć fałsz - to wymaga inteligencji.
Wymyśleć fałsz noszący pozory prawdy - to wymaga dużej inteligencji
Wymyśleć fałsz tak dobry, że nie tylko samemu się weń uwierzy, uzna za racjonalny i odpowiadający rzeczywistości, ale jeszcze przekona do niego inteligentnych ludzi - to już ociera się o geniusz...
Tak, to całkiem możliwe, że średni poziom inteligencji na lewicy jest trochę wyższy niż na prawicy. Szczerze pisząc zdziwiłbym się gdyby było odwrotnie.
Amin
PS A jutro po południu słówko o tym jak postepowcy poszerzają nasze pole wolności osobistej... i o fajkach też cos bedzie. I o bitkach wołowych.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)