Szanowny Panie!
Wprawdzie nie udało mi się uzyskac odpowiedzi na poprzednie pytanie i nadal nie wiem co będziemy robić z wyznawcami innych religii i ateuszami kiedy już nasza religia stanie się religią państwową, ale nie ustaję w nadziei na pouczenia w innych kwestiach.
Pytanie II:
Czy w popieranym przez Pana ustroju przewiduje Pan jakieś gwarancje systemowe ograniczające władzę króla?
Czy będzie jakaś Karta Praw? Karta Wolności? Karta obowiązków? Innymi słowy czy władza króla będzie ograniczona? Czy będzie jakaś sankcja za wykroczenie?
Rozumie Pan, o co chodzi... W demokracji taką rolę pełni konstytucja. Władza konstytucję łamie to się władzę pakuje do więzienia.
A co z królem?
Pozwolę sobie na egzemplifikacje:
Pan uważa, że monarchia powinna być zakorzeniona w naszej religii. No a co się stanie gdy król zmieni wyznanie?
Pan uważa, że monarchia powinna kierować się wartościami konserwatywnymi. A co jeśli król bedzie postępowcem?
Pan uważa, że państwo powinno być zdecentralizowane. A co jeśli do władzy dojdzie centralista?
Pan uważa, że fundamentem państwa ma być klasyczne rozumienie własności prywatnej:
A co będzie kiedy królem zostanie jakobin?
Przewiduje pan jakieś systemowe ograniczenia w tej materii czy nie?
Pytanie III:
Czy przewiduje Pan jakieś gwarancje dla wolności słowa? Czy wolność słowa jest w ogóle pożądana?
Mam nadzieję, że wybaczy mi pan plebejskie w swej istocie zainteresowanie drobiazgami. Obawiam się, ze to przypadłość jest nieuleczalna.
Pozdrawiam serdecznie


Komentarze
Pokaż komentarze (29)