Szanowny panie Prezydencie
Jak podaje Dziennikzechciał był Pan się wypowiedzieć w kwestii stosunków Polska-Niemcy:
"Strategię rządu PiS wobec sąsiadów zza Odry określił Kwaśniewski "diabelnie złym pomysłem" i "kursem na prowokację". Były prezydent chwali też Angelę Merkel za to, że do tej pory nie uległa prowokacjom Warszawy. Ale zaraz też radzi: Gdyby po wyborach Kaczyńscy mieli pozostać u władzy, Niemcy powinny się zastanowić, czy nie zaostrzyć kursu."
W związku z tym mam trzy pytania:
1. Jak mocne zaostrzenie kursu proponuje Pan Niemcom?
2. Co powinny, Pana zdaniem, zrobić Niemcy jeśli takie zaostrzenie kursu nie przyniesie oczekiwanych rezultatów?
3. Czy nie wydaje się Panu, że skuteczność niemieckich nacisków byłaby o wiele większa gdyby udało się skoordynować wysiłki RFN i Rosji?
Pan - jako postać o niekwestionowanym autorytecie - mógłby nawet zostać takim koordynatorem, prawda?
Z poważaniem
Amin
PS. O tej wypowiedzi Człowieka Rozumnego dowiedziałem się od Marcusa Crassusa


Komentarze
Pokaż komentarze (4)