Amin Amin
39
BLOG

Do przyjaciół z PiSu: o pożytkach z Korwin-Mikkego, albo: kiedy

Amin Amin Polityka Obserwuj notkę 10

Zarzuty Korwin-Mikke zobaczył trzy.

1. Że domaga sie segregacji - apartheidu dla dzieci niepełnosprawnych.

Wiemy już, że to nieprawda. JKM domaga się, by decyzję podejmowali rodzice. Podobnie jak z tego, że ktoś mówi "chcę żeby moje dziecko chodziło do szkoły żydowskiej, a do chrześcijańskiej bym go nie posłał" nie wynika, że ten rodzic jest zwolennikiem państwa wyznaniowego.

Sprawę wyjaśnił już kilkakrotnie, prawda?

2. Że opowiada bzdury, bo w Polsce nie ma przymusu posyłania dzieci do klas integracyjnych.

Wiemy, że to nie takie proste. Jak się ma dziecko niepełnosprawne to wcale nie jest łatwo uzyskać ITN. Niektóre niepełnosprawności są integrowane przymusowo. Niemniej jest to zarzut jakoś trzymający się kupy - rzecz dyskusyjna na ile można mówić o dobrowolności przy zmianie klasy/szkoły jeśli państwo najpierw zabrało mi pieniądze w podatkach a potem wprowadziło rejonizację...

No dobra, niech będzie nawet, że w tej sprawie wykazał się ignorancją. Nie znał faktów i zawalczył z fantomowym przeciwnikiem. Wina nieduża. Kto zna polityka, który w tej kampanii nie rozjechał się z faktami? Ręka w górę!

3. Że obraził dziewczynkę.

To akurat najlepiej wie ta dziewczynka. Jej głosu nie znamy. Sama treść rozmowy jest absolutnie niewystarczająca. Wystarczająca za to jest opinia kilkunastoletniego człowieka, którego ponoć obrażono. Nic nie mówi? To o co chodzi?

-----------------------

Niektórym komentatorom się wydaje, że jeśli wiedzą jakie słowa zostały wypowiedziane to już znają przebieg rozmowy...

A przecież samo słowo jest absolutnie niewystarczające do odtworzenia komunikatu jaki przekazał JKM rozmówczyni. Wiemy, że o wiele większe znaczenie ma intonacja i mowa ciała.

Wiemy, że przekaz informacji to średnio:

słowo: ca 8 %
intonacja: ca 35 %
mowa ciała: ca 55%

Mamy za to cały bezstronnych świadków Partii Kobiet i SLD... Ja nie twierdzę, że ci świadkowie kłamią. O nie. Ci świadkowie szczerze mówią.

Tyle, że oni Korwin-Mikkego nienawidzą.

Jak się kogoś nienawidzi to się każdy gest interpretuje odpowiednio, prawda?

To jest mniej więcej tak jak Olejniczak piszący sprawozdanie z konwencji PiSu.

---------------------------------

O i tu dochodzimy do sedna. Teraz drodzy przyjaciele z PiSu już rozumiecie, że do "nagonki na PiS" nie potrzeba żadnego spisku. Wystarczy, że niechętni PiSowi dziennikarze i publicyści szczerze zrelacjonują co odebrali... Potrzebujecie przykładów? Proszę bardzo: "Tu jest Polska!", "Wykształciuchy"...

Tym razem wielu z Was wzięło udział w nagonce... Identycznej jak te wymierzone w Kaczora i PiS. Identycznej. I tak samo jak do nikogo z waszych wrogów nie docierało co to znaczy "wykształciuch", albo jaka intencja stała za okrzykiem "Tu jest Polska!" na Jasnej Górze, tak do Was nie docierało, że JKM nie chce żadnego apartheidu.

Tak samo staraliście się tłumaczyć... i co? Mur.

No to teraz znacie już sytuację z obu stron.

Dobranoc

Amin

 

Amin
O mnie Amin

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka