I mam na to coś na kształt dowodu.
Nie jest tym dowodem ani okres rządów KLD: brak jakiegokolwiek zaplecza parlamentarnego i sejmowy bojkot ustaw jest wystarczającym usprawiedliwieniem
Nie jest tym dowodem zapisanie się do stronnictwa Ludzi Rozumnych - czyli zwolenników różnych lewic i socjalizmów. Sam będę głosował na xPR więc wiem jak to bywa...
Nie jest tym dowodem nawet 10 zobowiązań, wśród których nie ma a n i j e d n e g o postulatu liberalnego. Ani jednego. Za to twardych etatystycznych naliczyłem 4. Ja to rozumiem: taktyka i te rzeczy... (Kto nie wierzy nich sprawdzi: nawet nie obiecali, że nie podniosą podatków) Brak postulatów liberalnych jest jakąś przesłanką poddającą w wątpliwość liberalizm PO, ale mam silniejszą.
Rzecz dotyczy obalania rządu Olszewskiego. Nie, obalenie rządu Olszewskiego nie jest żadnym dowodem - rozumiem, że liberał mógł uważać tamten rząd za szkodliwy i dopomógł w jego obaleniu. Uważam, że liberał nie powinien był tego czynić, ale niech tam.
Dowodem tym jest fakt, że w czasie organizowania obalania rządu Olszewskiego p. Tusk miał liberalizm gdzieś. Bolek, Pawlak, Moczulski... oni zgodziliby się na każdy postulat Tuska. Mógł coś dla liberalizmu ugrać: obniżenie podatków, zniesienie akcyz, zmniejszenie ilości koncesji... Kurna! Mógł zażądać czegokolwiek. Bolek był tak spanikowany, że nie robiłby żadnych problemów...
Mam za dobrą pamięć, żeby uwierzyć w liberalizm Tuska. Skoro w tamtej sytuacji nie domagał się liberalizmu to kiedy będzie? Jak wejdzie w sojusz parlamentarny z Pawlakiem?
Amin


Komentarze
Pokaż komentarze (10)