1. Gross ma rację.
Zdanie na temat Jana Tomasza Grossa mam wyrobione i nie jest to zdanie szczególnie pochlebne. Generalnie uważam go za człowieka złej woli, kłamcę i manipulatora.
I co z tego, kiedy w kwestii leżącej u podstaw jego działalności Najjaśniejsza Rzeczpospolita ma sumienie czarne jak noc?
Oczywiście tą fundamentalną kwestią nie jest wcale polski antysemityzm - tą sprawą jest zwrot majątku.
A co, może nie jest prawdą, że nasze państwo jest paserem? Że nie zwróciło zagrabionego mienia? Że to mienie posprzedawało a pieniądze przepiło?
Że co? Że Światowy Kongres Żydów domaga się nie tylko tego co się należy, ale i tego co się nie należy? Że wysuwane są roszczenia (jak np. wobec szwajcarskich banków) także do majątku niemającego prawnych spadkobierców?
I co z tego? To ma niby być argument za nieoddawaniem tego co się należy? Gdybyśmy oddali to co się należy spadkobiercom moglibyśmy z czystym sumieniem posłać niesłuszne roszczenia - np wnoszone w imię wspólnoty plemiennej a nie pokrewieństwa - razem z tymi którzy je podnoszą do diabła. A tak to jest tylko słabiutki wykręt.
Że co? Że nie mamy 65 mld dolarów?
Po pierwsze każdy wie, że przedstawiając roszczenie prawnicy stosują metodę jednego z amerykańskich generałów, który gdy potrzebował 50 samolotów, prosił o 200, dostawał 100 i wygrywał. A po drugie: jak to kurna nie mamy?! A na odprawy dla górników to mieliśmy?! Na dotacje do ZUSów i srusów to mamy?! na zasiłki dla niepracujących to mamy?! A na utrzymanie partii politycznych to mamy?! A na Mistrzostwa Europy w piłkę kopaną mamy?! A na KRUS mamy?! I co niby nasze państwo zrobiło, żeby zabezpieczyć interesy byłych posiadaczy? Czy odkładało na jakiś fundusz choćby i 10% przychodu z prywatyzacji? Przepiliśmy pieniądze które sprawiedliwie należało odkładać na fundusze: emerytalny i reprywatyzacyjny.
Że co? Że Najjaśniejsza RP nie załatwiła kwestii własnościowych także Polaków?
A co to do jasnej cholery obchodzi Żydów? Trzeba było załatwić! Kurna chata: piszemy ustawę reprywatyzacyjną przez 19 lat. W tym czasie można ją było napisać dodając jedno słowo dziennie.
Jakby tego było mało od czasu do czasu pojawiają się obraźliwe propozycje w stylu: "oddamy wam 8% wartości zagrabionego mienia jak się zrzekniecie prawa do 100%". Jak bym był właścicielem albo spadkobiercą to bym napluł bezczelnemu paserowi w gębę.
I naprawdę trudno się dziwić niektórym Żydom. Mi by się cierpliwość dawno skończyła. Może uznali, że skoro Polska nie chce grać uczciwie to i oni mogą sobie pozwolić?
Winę za ten stan rzeczy ponoszą wszystkie rządy: od Mazowieckiego do Tuska z Kaczyńskim i Buzkiem włącznie. Jednolity front antyreprywatyzacyjny obejmował czerwonych, różowych, niebieskich... Mieli czas na wszystko, ale na sprawiedliwe zadośćuczynienie poszkodowanym jakoś zabrakło.
No to teraz mamy - "my" to znaczy ludzie uznający prawo własności za prawo podstawowe - na nich młot. Sam pan Gross nam go podarował.
2. Przepis na bitki wołowe z czerwono-różowego po żydowsku:
A. Weź w jedną rękę sprawiedliwy projekt ustawy reprywatyzacyjnej, którego podstawą jest 100% zwrotu majatku znacjonalizowanego bez odszkodowania.
B. Weź w drugą dłoń "Strach" Grossa i schowaj za plecami.
C. Zapytaj czerwonego czy popiera tę ustawę.
D. Jeśli zacznie bredzić coś o kosztach, albo cofaniu koła historii - nie dyskutuj. Wyjmij "Strach", podaruj czerwonemu i powiedz: "Ty antysemito! Żydom nie chcesz oddawać?!". I tu czerwony stanie przed nierozwiązywalną sprzecznością: albo przyzna się do swojego antysemityzmu, albo poprze reprywatyzację, albo przyzna, ze Żydom to by oddał, a Polakom nie.
Tak czy owak jest usmażony.
Smacznego.
3. Skutki ustawy reprywatyzacyjnej.
Konsekwencje przeprowadzenia ustawy reprywatyzacyjnej są trudne do przecenienia:
A. Przywrócenie sprawiedliwości.
B. Osłabienie pozycji Światowego Kongresu Żydów w sporze o mienie pożydowskie (czytałem Finkelsteina - nie sądzę by zrezygnowali z niesprawiedliwych roszczeń)
C. Utworzenie bazy dla powstania rzeczywistej klasy średniej - co ma swoje konsekwencje polityczne.
D. Ograniczenie rozdawnictwa w Polsce. Tak, tak, żeby oddać te majątki lub je zrekompensować - to rzeczywiście są ogromne kwoty - trzeba będzie ograniczyć państwowe rozdawnictwo...
Patrząc na powyższe punkty łatwo rozumieć dlaczego nie udało się oddać majątku poszkodowanym, prawda?
Amin


Komentarze
Pokaż komentarze (6)