Amin Amin
76
BLOG

Apostoł Łukasz Foltyn

Amin Amin Polityka Obserwuj notkę 57

Od kiedy odkryłem, że Łukasz Fołtyn jest człowiekiem głęboko wierzącym poczułem do niego nagły przypływ sympatii. Nie stało się to bardzo dawno temu - od momentu iluminacji upłynęło mniej więcej 14 godzin - ale sympatia ta zdążyła się ugruntować.

Nie chciałbym, by moi niewierzący znajomi i przyjaciele zaczęli w tym momencie podejrzewać, że ich nie lubię, albo lubię mniej. Drodzy! Was też lubię, równie mocno, a niektórych nawet mocniej. Jednak bez względu na intensywność tej sympatii jest to uczucie odrobinę innego rodzaju... Mam nadzieję, że zrozumiecie.

Naturalnie ja i Łukasz Fołtyn bardzo się różnimy w pojmowaniu natury Boga niemniej jesteśmy po tej samej stronie rzeki...

Łukasz Fołtyn uważa, że każdy człowiek zawdzięcza społeczeństwu m.in: życie, wychowanie, edukację, bezpieczeństwo, możliwość zarabiania...

Łukasz Fołtyn uważa, że z tej racji każdy człowiek ma wobec społeczeństwa dług. I ten dług w imieniu społeczeństwa pobiera - pod przymusem - państwo.

Konsekwencje obu tych poglądów są porażające.

Skoro wszystko co mam kim jestem, - a nawet to, że w ogóle jestem - zawdzięczam społeczeństwu to czy mam moralne prawo odmówić społeczeństwu czegokolwiek?

Oczywiście, że nie. Byłoby to skrajną niewdzięcznością, prawda?

(No sam powiedz Drogi Czytelniku jak by to wygladało. Przychodzi do Ciebie ktoś, komu zawdzięczasz wszystko, kto uratował Twoje życie dziesiątki razy, dzięki komu umiesz czytać i pisać, dzięki komu poznałeś swoją ukochaną żonę, której nota bene też uratował życie dziesiątki razy, kto dał też życie Twoim dzieciom... [no nie, może to nie jest najlepszy przykład: zapomnijmy o tych dzieciach] i prosi cię o - dajmy na to - nerkę, a Ty odmawiasz... Dość obrzydliwe zachowanie, prawda?)

A skoro społeczeństwo używa do egzekucji swoich słusznych praw państwa, to czy mogę odmówić czegokolwiek państwu? Na przykład nerki?

Oczywiście, że nie.

Przekonania Łukasza Fołtyna streścił pewien filozof w jednym zdaniu: Der Staat ist der wirkliche Got,

co się tłumaczy na:

Państwo jest prawdziwie Bogiem.

Jak widać ja się z dużą częscią panafołtynowych poglądów zgadzam. Podobnie jak on uważam, że istnieje taki Byt któremu wszystko zawdzięczam i wobec którego mam niespłacalny dług. Ten Byt ma prawo domagać się ode mnie czego tylko chce a ja powinienem być Mu posłuszny. Różnimy się co do kilku dość istotnych szczegółów, ale na dobry początek odkrycie tak wielkiego pola zgodności zadowala mnie w zupełności.

Amin

PS. Kwestię społeczeństwa jako dawcy życia Łukasz Fołtyn ma w ogóle bardzo przemyślaną. Do tego stopnia, że czyni z tego założenie: " Moje założenie jest takie, że życie i geny mamy od społeczeństwa, nawet patrząc ewolucyjnie (...)" (proszę zwrócić uwagę na słówko 'nawet' - implikujące, że dla Łukasza Foltyna ewolucja nie jest najważniejszym argumentem na jego tezę)

PPS. Odpowiedzi na komentarze w ciągu dnia będą dość nieregularne i wybiórcze. Proszę o wyrozumiałość. Na wszystkie uwagi odpowiem wieczorem (raczej późnym)

Amin
O mnie Amin

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (57)

Inne tematy w dziale Polityka