Wielu zwolenników depenalizacji aborcji nie ma żadnych wątpliwości: z dyskusji o penalizacji aborcji należy wykluczyć mężczyzn.
Jestem pewien, że każdy męski zwolennik penalizacji spotkał się już z takim mniej więcej tekstem :
"A to się samce znowu rozjazgotały... Przypomnę słowa pewnej pani : gdyby mężczyźni mieli macice, to aborcja byłaby sakramentem. Ale nie mamy więc zostawmy ten problem kobietom."
Innymi słowy: Skoro problem aborcji dotyczy kobiet, a nie dotyczy mężczyzn to te pierwsze powinny rozstrzygnąć kwestię penalizacji/depenalizacji.
Przyjmijmy na chwilę, że założenie tego rozumowania jest prawdziwe.
Czy aby czasem nie da się w sposób uprawniony wyciągnąć wniosku przeciwnego?
Przecież wszyscy znamy sentencję:
Nemo iudex in sua causa
Prawda?
Ja akurat uważam założenie tego wnioskowania (aborcja dotyczy wyłącznie kobiet) za fałszywe. Ale jeśli ktoś uważa za prawdziwe to chyba powinien postulować wyłączenie kobiet, nie?
Amin


Komentarze
Pokaż komentarze (8)