Amin Amin
288
BLOG

Zlepek komórek

Amin Amin Polityka Obserwuj notkę 32

Ludzka zygota to zlepek komórek, coś jak paznokieć albo w najlepszym razie robak. Decyzja co z tym robakiem zrobić powinna należeć wyłącznie do kobiety. Dopóki ten robak nie przemieni się w człowieka, co następuje najwcześniej ok 8 tygodnia życia, państwo nie powinno wtrącać się w decyzję kobiety i w pełni ją zaakceptować.

No dobra. Powiedzmy, że to wszystko prawda.

Ale jeśli kobieta ma prawo zabić zygotę, to chyba ma prawo też ją troszkę zmodyfikować?

Zgadza się? Przecież nie chcemy ograniczać prawa matki do decydowania o jakimś zlepku komórek?

Naturalnie matki chcą dla swoich dzieci jak najlepiej, więc należy się spodziewać poprawiania jakości materiału genetycznego.

Ale po co miałyby poprawiać?

No jak to po co? Żeby dziecko lepiej radziło sobie w życiu, żeby nie chorowało i było szczęśliwe.

A gdyby tak jakaś potężna organizacja - np państwo - zaproponowało nosicielce układ: ty zmodyfikujesz trochę kod genetyczny tego zlepka komórek który w sobie nosisz a my zapewnimy twojemu dziecku (które z tego zlepka powstanie) wszystko czego mu potrzeba. Do niczego go nie będziemy zmuszać każdą decyzję podejmie w sposób wolny.

Nosicielka chyba rozważyłaby taka propozycję, nie? Pewnie chciała by wiedzieć co to za modyfikacje...

Powiedzmy, że takie: zwiększona siła i wytrzymałość, dobra percepcja, zwiększona odporność na ból, IQ w granicach 80-100, podwyższony poziom lojalności i posłuszeństwa, znacznie obniżona empatia...

Być może matka chciałaby podnieść trochę IQ, ale niestety limit na oficerów został wyczerpany. Akurat trwa prekonstrukcja przyszłych szeregowców.

Państwo zapewni ochotnikom dożywotnią pensję, mieszkanie, przyjaciół a także wysoką pozycję społeczną: słowem wszystko czego potrzeba do szczęścia...

Ale czemu państwo miałoby się ograniczać do rekrutacji wojskowych?

A robotnicy się nie przydadzą? A informatycy? A nauczyciele?

Jeżeli uznamy, że zygota jest zlepkiem komórek w całości należącym do nosicielki, to co nas ochroni przed programowaniem przyszłych ludzi przez państwo? Na zasadzie dobrowolności oczywiście. Tyle, że prekonstruowanej dobrowolności.

Czemu niby miałaby sie nie spełnić wizja Aldousa Huxleya z 'Nowego Wspaniałego Świata'?

No czemu?

 

Amin
O mnie Amin

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka