... z czasów PRL-u oddzieliłam grubą linią.
Styropianowa martyrologia (już) nie robi na mnie wrażenia. Przestało interesować mnie to, co przed 89 rokiem robili Wałęsa, Jaruzelski, Geremek, Kiszczak, Kwaśniewski, Michnik, Frasyniuk, Krzywonos. Dla mnie to są "bohaterowie" z jednej bajki, odegrali swoje role, wzięli honoraria i i poszli na wódkę. I krzyż im na drogę, niech nie wracają.
Wybrałam przyszłość, a "wrzeszczącym staruszkom" mówię: pa!


Komentarze
Pokaż komentarze (14)