Rząd proponuje: policja i inne służby mają mieć łatwy dostęp, bez zgody sądu, do informacji o naszych rachunkach bankowych i maklerskich. Służby mają też otrzymać wiele innych nowych uprawnień - informuje GW.
Projekt przechodzi przez Sejm po cichu, w ekstraszybkim tempie.
Dziś policja ma prawo stosować techniki operacyjne (np. podsłuchy) tylko do wykrywania ściśle wymienionych, poważnych przestępstw i zapobiegania im. A nowy projekt rozszerza te uprawnienia na wszystkie przestępstwa umyślne ścigane z oskarżenia publicznego, np. na przestępstwo "znieważenia konstytucyjnego organu". To znaczy, że policja mogłaby założyć podsłuch np. autorowi strony antykomor.pl.
Znacznie poszerzono też uprawnienia policji i służb specjalnych w dostępie do informacji o naszym majątku. Część z tych danych - pozwalających ustalić, czy ktoś płaci podatki, czy ma konto w tym lub innym banku lub domu maklerskim, ubezpieczenie w funduszu emerytalnym itp. - służby mogłyby uzyskiwać bez kontroli sądu.
Ułatwienie dla policji i służb polegałoby nie tyle na oszczędności czasu, ile na tym, że mogłyby sprawdzić każdą osobę, a nie - jak dziś - tylko podejrzanego.
Notkę dedykuję panu Krzysztofowi Maternie, który tak bardzo boi się reżymu Kaczyńskiego, że - jak zapowiedział - nie będzie korzystał z komórki, kiedy ten dojdze do władzy.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)