Niezależność - ostatnio słowo to często pojawia się na ustach chętnych do zamykania ust profesor Gilowskiej. Zamykania w imię niezależności, rzecz jasna.
Niezależny, czyli wolny, samodzielny, suwerenny, autonomiczny, niepodległy, niezawisły. Czy członek RPP jest niezależny?
Była minister finansów, prof. Zyta Gilowska udzieliła wywiadu, w którym ostro skrytykowała działania obecnego rządu: "Zgadzam się całkowicie z tymi, którzy mówią, że mamy w Polsce miękki totalitaryzm. Tak właśnie należy nazwać system, który zbudowała PO w ostatnich latach" - powiedziała, nie zostawiając suchej nitki na polityce finansowej prowadzonej przez ministra Rostowskiego: "Może rządzący nie mieli świadomości, jakie wyzwania przed nimi stoją. Najpierw byli beztroscy, potem chaotyczni, następnie rozrzutni. Na końcu sięgnęli do pieniędzy na emerytury oraz podnieśli podatki. Wbrew temu, co sami twierdzą, nie działali ani roztropnie, ani konsekwentnie. Liczyli, że przeczekają trudne czasy." /link/
Prof. Zyta Gilowska nie wykluczyła wzięcia udziału w publicznej debacie z ministrem Rostowskim. Zabrała głos, bo jak stwierdziła - dłużej milczeć nie może.
No i się zaczęło...
- Wypowiedzi polityczne w ustach Zyty Gilowskiej, członka Rady Polityki Pieniężnej, to jest skandal. Jako obywatele powinniśmy napiętnować takie zachowania - powiedział Radiu Zet Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej - Członkowie RPP na posiedzeniu] powinni na ten temat porozmawiać, zaapelować do pani profesor, aby się subordynowała, przypomniała sobie ustawę o Narodowym Banku Polskim, żeby zaprzestała swojej działalności publicznej o charakterze politycznym. Powinna wystąpić z oświadczeniem, że nie zamierza występować w debacie - dodał. /link/
- Jako prezes NBP i przewodniczący RPP mam obowiązek bronić niezależności, autonomii i apolityczności banku centralnego. Wszelkie działania zmierzające do mieszania NBP w bieżącą politykę traktuję więc jako działania na jego szkodę - straszył dziś na specjalnej konferencji prasowej szef NBP Marek Belka.
Na specjalnej, bo zwołanej po to, by przyparta do ściany Zyta Gilowska złożyła oświadczenie:
"Nie mogę i nie zamierzam brać udziału w żadnej kampanii wyborczej, w agitacji partyjnej w jakiejkolwiek formie. - powiedziała Zyta Gilowska, dodając - Z drugiej strony jestem osobiście i zawsze byłam zwolennikiem dyskursu, a zwłaszcza dyskursu publicznego. Nie wydaje mi się jednak, by uzgodnienie konwencji w takich surowych, klasycznych regułach jak debata, mi odpowiadało." /link/


Komentarze
Pokaż komentarze (97)