Uwielbiam Wyborczą, nic tak nie podnosi mi adrenaliny ;) Można by rzec, że jestem od niej uzależniona. Wyborcza podnosi ciśnienie, Wyborcza bawi, Wyborcza... dziś nie było inaczej :)
"Zaglądając na wyborcza.pl możesz być pewnym, że zaraz spotkasz autorkę lub autora, która/y stoi właśnie na rzęsach, żeby zdemaskować kłamstwa, skrytykować niegodziwości i ośmieszyć PiS. Na oko co drugi, trzeci komentarz jest o TYM" - przeczytałam w najnowszym tekście Piotra Pacewicza. link
By nie być gołosłownym, autor podał przykłady artykułów, jakie na łamach GW ukazały się w ciagu ostatnich kilku dni. I rzeczywiście, trochę się tego uzbierało, a wszędzie PiS, PiS, Kaczyński, PiS.
Bardzo dużo niegodziwości musi mieć na sumieniu Kaczyński - pomyślałam - skoro tyle tekstów poświęciły mu najlepsze pióra, najlepszej w Polsce gazety. I ta pozycja! Pisanie "stojąc na rzęsach" wymaga specjalnych umiejętności, predyspozycji oraz wysiłku, echh... zdolnych ma dziennikarzy Wyborcza.
"Nie sposób się powstrzymać. Takie to wkurzające. Kaczyński jest mistrzem prowokowania."
- zwierzył się autor.
Typowe tłumaczenie gwałciciela - pomyślała(bym), ale... przecież te słowa napisał Piotr Pacewicz, czołowy dziennikarz najbardziej postępowej gazety w Polsce, jest więc rzeczą absolutnie niemożliwą by nie potrafił zapanować nad sobą , nad swoimi emocjami i/lub popędem, chodzi więc o coś innego, o co... ?
Po chwili wszystko stało się jasne - "Kaczyński użądlił". I nie dość, że użądlił, to "odwraca uwagę od problemów społecznych czy gospodarczych, które można by przy okazji wyborów poruszyć. Marginalizuje inne partie".
Jeszcze raz, żeby nie umknęło: (Kaczyński) "Odwraca uwagę od problemów społecznych czy gospodarczych, które można by przy okazji wyborów poruszyć. Marginalizuje inne partie"
- te słowa napisał Piotr Pacewicz. I dodał : "Czy nie byłby ciekawy komentarz o radykaliźmie Palikota? Na jego krakowskiej liście numerem 1 jest działaczką (i osoba) transpłciowa Anna Grodzka, bohaterka reportaży "Gazety". Ale nie. Razem z całą Polską jesteśmy zapatrzeni w PiS. Wpatrujemy się w Kaczyńskiego jak żaba w węża" .
Matko boska! - nieomal krzyknełam, teraz już naprawdę poruszona - użądlony Pacewicz wie, jaki temat jest ciekawy, ale nie może pisać, bo sparalizowany strachem się wpatruje...
Uwielbiam Wyborczą... ;)))


Komentarze
Pokaż komentarze (9)