Zacznę od anegdoty: Pewna brzydka, zazdrosna, wścibska kobieta, złożyła donos na młodą i piękną sąsiadkę oskarżając ją o publiczne uprawianie miłości. Kiedy na miejsce zdarzenia przyjechał stróż prawa, kobieta przystawiła do okna stołeczek, wspięła się na palce i, w tej mocno niewygodnej pozycji, pokazywała - o tam, proszę zobaczyć, piąte okno od góry, tam uprawiaja seks!
Ciekawy tekst Wojciecha Szackiego ukazał się w dzisiejszej Wyborczej. Autor pisze w nim o miłości Gazety Polskiej do PiS oraz wyraża nadzieję (nie wprost ma się rozumieć, ale wystarczająco czytelnie) , że miłość ta będzie GP kosztować 100 tys. zł. A dlaczego? A dlatego, ponieważ wg red. Szackiego „byłoby cudnie, gdyby związek "GP" z PiS był nie tylko nieustannie konsumowany, lecz i zalegalizowany”.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)