- Nie ma znaczenia, czy w kokpicie tupolewa był generał Błasik, czy nie. To już nie przywróci życia tym, którzy w tej katastrofie zginęli – oświadczył Paweł Graś w rozmowie z reporterem RMF FM.*
Jestem zszokowaną wypowiedzią rzecznika rządu.
Raport MAK-u oparty był na kłamstwie, jakoby pijany polski generał wymusił lądowanie w Smoleńsku. Po najnowszych ustaleniach, że nie ma żadnego dowodu na jego obecność, przedstawiciel rządu Donalda Tuska mówi, że fakt ten jest bez znaczenia.
Ręce opadają. Czy nie ma kary na tych kłamców?
--
*) źródło: niezależna.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (20)