Słabną notowania Platformy, więc specjaliści od propagandy szukają pomysłu, jak zatrzymać ten proces. Zadanie jest o tyle trudne, że dobrze o pracy rządu napisać się da, źle o opozycji też nie bardzo, a działać trzeba szybko.
No i wymyślili.
- Czy poznaje pan ministra rządu Donalda Tuska na tej widokówce? - pyta polityków, biegająca ze zdjęciem po Sejmie, dziennikarka.
- Widzę, widzę, no minister Nowak, jestem pod wrażeniem - padąją odpowiedzi. Nawet premier się pochylił i pochwalił.
Ja też jestem pod wrażeniem - sposobów, w jaki prorządowe media próbują przykryć panujący w państwie "syf", jak miał się wyrazić jeden z polityków PO.
Czy skoncentrowani na młodzieńczej fotce pięknego Sławka mamy zapomnieć o "nieprzemyślanej" decyzji rządu podpisującego międzynarodową umowę? A może wizerunek "polskiego Brada Pitta" zastapi nam autostrady? Od czasu, gdy na podobno otwartym Stadionie Narodowym, zamiast meczu o Superpuchar Polacy obejrzeli biegającą wokół stadionu Muchę, nic mnie już nie zdziwi. Problem polega na tym, że przykrywanie problemów, nie spowoduje, że one zniką - PR nie zastąpi nam Polski.
--


Komentarze
Pokaż komentarze (6)