Promyczek
gdy zbliża się wieczór zasypiają zorze
ptaki wolą gniazda od lotów podniebnych
a stara szamanka modli się nad morzem
- nie odchodź promyczku - jesteś mi potrzebny…
nie odchodź za lasy nie odchodź za morza
jankesi nie warci byś tam u nich gościł
jantarowe brzegi całuje krwią zorza
a Światowid topi czwartą twarz w żałości
i wzywa mangusty - ustawia w kordonie -
żadna kreatura - żaden Rych czy Zbynek
żadne jadowite węże i gryzonie
nie będą podgryzać twoich mandarynek
ius primae noctis - dawno nie na topie
a korynckie wieszczki każdego dopadną
nolunt - ubi velis - ubi nolis - cupiunt
gdy chcesz – odmawiają - kiedy nie chcesz - pragną
gdy czarujesz słowem - co ci z ust wyciekło
ja w krąg bluzgam wierszem - rymem jak z armaty...
- nie odchodź słoneczko - zostaw swoje ciepło
tylko ty jedynie leczysz mój reumatyzm...![]()
dalej więc zakłócam twoją błogą ciszę
choć ty o tym nie wiesz (gram w niewidce czapce)
w tej grze jest promyczek oraz polny mniszek
który błyszczy w słońcu - choć tylko dmuchawcem...



Komentarze
Pokaż komentarze (7)