Między wygaszaniem, a wzrostem, jakoś nie może zdecydować się nasz minister. Albo albo, bo jak nie ma się nic do powiedzenia, to lepiej milczeć.
Zgaduj zgadula, to nie ten program, nie ta instytucja.
Minister "uspokaja", a może straszy.
Ja natomiast nam dość pracy w domu i wracam w poniedziałek do firmy. Jestem osobą towarzyską, lubię ludzi i dla mnie zamknięcie w domu na dłuższy czas, jest nie do przyjęcia.
Czytając taki komunikat, co pomyślą ludzie?



Komentarze
Pokaż komentarze (10)