Gdy wczoraj przeczytał o tym, jak "jeden" bloger przejechał się po Mukim , jak po szarej kobyle, to nie mogłem wyjść ze zdumienia.
Z jednej strony, należało mu się to otwarcie i argumenty, które wykorzystał "jeden" były niepodważalne, ale z drugiej strony, dawno na blogu "jednego" blogera nie było tak wdzięcznego dyskutanta, dającego autorowi epatować czytelników całymi rzekami bzdur sięgających głęboko w Ziemię i w Kosmos.
Na ripostę nie trzeba było długo czekać. Była ona iście w sumerskim stylu. Z WOSKOWANIEM !!!
2010-06-25 21:54
Po czymś takim, każdy normalnie myślący człowiek posłałby Mukiego na brzegi Wszechświata i w tym życiu już więcej nie zamieniłby z nim jednego słowa, ale nie ten, którego nie mogę nazwać tutaj tak, jak na to zasługuje, bo natychmiast poskarży się adminom, a ci ... (ech szkoda słów).
Co zrobił nasz odważny, pryncypialny, ideowy bloger? PRZEPROSIŁ! PRZEPROSIŁ! I jeszcze raz PRZEPROSIŁ !
Oddajmy mu jednak głos:
Co myśleć o takim "jednym" blogerze?
Pozostawiam wam.
P.S.: A po przeprosinach popłynęła nowa rzeka kłamstw, zmyśleń i manipulacji. Tyle że już profesorskim chórem.


Dlatego ubierzemy pana w garnitur:
Ja zamknę guziki:
A woskowanie będzie gratis: