waldemar.m waldemar.m
338
BLOG

Nowa energia? Skąd ona?

waldemar.m waldemar.m Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 6

 

Przyznaję się bez bicia. Gdy napisałem swoją ostatnią (jak mi się wydawało) notkę o energii, to conajmniej przez tydzień spać nie mogłem spokojnie, gdyż wydawało mi się, że swojej definicji pracy pominąłem grawitację i siły "magnetyczne".

 

Jednak gdy "acidtest" zarzucił mnie przysłowiową wiązanką pytań:

 

Co oznacza nie znana nam energia? W jakim sensie nie jest ona znana?
Czy coś o niej wiemy - prócz tego że istnieje? Jak sie o niej dowiedzieliśmy?

 

to zrozumiałem, że z moim myśleniem jest wszystko w porządku. Przyroda jeszcze raz pokazała, że ona nie jest zamatematyzowana, a swoich tajemnic nie chowa przed nami w diabelskich chaszczach.

 

Zarzucić mi można wiele, ale najprawdopodobniej nie znajdzie się nikt, kto zarzuci mi niestaranność w formułowaniu swoich myśli.

 

Co? Mówicie, że wszyscy piszący o nauce tak mają?

 

Wydaje mi się, że ten kto tak myśli grubo się myli, no bo popatrzcie sami: jak na poważnie można odbierać faceta, który pisze o sobie, że jest badaczem przyrody, a dla podniesienia rangi swoich publikacji, wpisuje w tagi swojej notki nazwiska i pseudonimy znanych na Salonie i w nauce ludzi i popełnia przy tym fatalne błędy, o czym się łatwo przekonać:

 

Tagi:j.jadczyk,eine,r.penroser,s.hawking

 

O energii pisałem wiele razy. Jestem jednym z nielicznych, który nie boi się nazywać fizycznych obiektów i zjawisk zachodzących między nimi ich imionami.

 

Pisałem również o energii, zwracając uwagę na to, że wszystko, czego dotknie się człowiek zamienia się prędzej, czy później w odpady, a w procesie swojej działalności, człowiek do dzisiaj nie nauczył się wytwarzać energii.

 

Jedyne co potrafi, to przetwarzać energię

 

Dopiero pogłębione studia nad magnetyzmem i grawitacją pozwoliły mi odkryć praźródło energii. Jest nim oddziaływanie ładunków przenoszonych przez cząstki elementarne.

 

Jednak gdy przyszło mi wyciągnąć wnioski ze swoich przemyśleń, to zorientowałem się, że mamy do czynienia z czymś unikalnym, na co nikt do tej pory nie zwrócił uwagi.

 

Stąd, pisząc o energii, dzięki której grawitacja wykonuje pracę, wyróżniłem specyfikę tej energii w ten sposób, że zwróciłem uwagę czytelników na tą nieznaną nam do tej pory jej formę:

 

Generalny wniosek:grawitacja wykonuje pracę, ale na jej wykonanie nie zużywa znanej nam energii.

 

Twierdzę, że ta energia jest "matką" wszystkich znanych nam form energii. Ta energia, jako jedyna ma zdolność do wykonania pracy bez zmiany swojej formy i bez zmiany swoich ilościowych parametrów.

 

To ona właśnie stanowi energetyczne pole Naszego Swiata (ocean energii) z którego wzajemnie czerpią wszystkie cząstki elementarne.

 

Pole eneregtyczne Naszego Swiata jest polem elektrycznym równo rozłożonym w całym świecie, a jedynymi miejscami jego koncentracji są miejsca w których pojawia się masa.

 

Wniosek: To nie masa jest rezultatem koncentracji energii. To masa koncentruje energię i pozwala jej się ujawnić.

 

Pozostaje odpowiedzieć na pytanie: "Skąd ona"?.

 

Nie, nie spodziewajcie się, że dam się podpuścić i zacznę coś tam bełkotać o strunach, skrętkach, fraktalach, figurach platońskich.

 

Twórca, pokazując nam że energia ta wykazuje wszystkie swoje cechy nawet wtedy, gdy mamy do czynienia z dwoma cząstkami elementarnymi, jednoznacznie pokazał nam nasze możliwości poznawcze i wyznaczył granicę poznania na tej właśnie rubieży.

 

Reszta to zmyślenia.

waldemar.m
O mnie waldemar.m

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Technologie