Czegoś nie rozumiem. W Trybunale Konstytucyjnym jest piętnastu sędziów: dziesieciu "starych" i pięciu z nominacji PIS, przy czym trzech z tych pięciu nie jest dopuszczonych do orzekania. Obecnie TK obraduje nad nowelizacją ustawy o Trybunale w składzie dwunastoosobowym. Oznacza to, że w obradującym składzie jest dwóch sędziów nominowanych przez PIS. Rzecz w tym, że według PIS Trybunał, zgodnie z obowiązującą obecnie ustawą, powinien obradowac w składzie trzynastoosobowym, a abrady prowadzone w mniejszym składzie nie są ważne. Dlaczego zatem sędziowie nominowani przez PIS uczestniczą w rozprawie, zamiast powiedzieć, że nie będą brali udziału w pozaprawnych działaniach?
Czy przestali być już lojalni wobec PIS, czy jest jakieś inne wytłumaczenie?
Może ktoś objaśni?



Komentarze
Pokaż komentarze (16)