Mam nadzieję, że pan Czuma dotrzyma słowa, a jego pomagierzy nie przeszkodzą mu w upowszechnieniu dostepu do broni. Zawsze się zastanawiałem, kto właściwie oprócz kobiet, które na złość społeczeństwu otrzymały prawo głosu, jest przeciwko zalegalizowaniu broni w domu. Nie jest przecież żadną tajemnicą, że kraje gdzie broń palna jest legalna a wyszkolenie w jej użyciu powszechne, a przy tym działa kara śmierci za jej użycie w celu osiągnięcia korzyści, przestępczość całkowicie wycofała się ze swoich najbrutalniejszych działek. Mekka strzelanin, Nowy Jork, posiada jedno z najsurowszych w świecie zachodnim praw przeciwko posiadaniu broni, karzące każdy przejaw samoobrony. W tym czasie w tzw. "sennych stanach", bynajmniej nie ekonomicznie, wiekszość przechodniów ma przy sobie pistolet. Brutalny napad, jeśli już sie tam przydaży, stanowi pożywke dla gazet na najbliższych pare lat, może też doczekać sie ekranizacji(patrz:"Fargo"). Od chwili zniesienia powszechnego prawa do posiadania broni w UK, brutalizacja życia i masowe natarcie świata przestępczego na zwykłych obywateli stały się trudne do zniesienia i zmusiły lewackie władze do fałszowania statystyk(ujawnienie pomijania kilkudziesięciu tysięcy ofiar nożowników rocznie było kolejną kroplą goryczy podczas rządów Blaira). Dawniej przestępcy nie używali noża przeciwko obywatelowi UK, bo jego kolega mógł wyciągnąć bron. Teraz zwłaszcza nastolatkowie z państwowych lewackich szkół koedukacyjnych upodobali sobie podrzynanie gardeł.
32
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze