Zdaje się że akcje międzynarodowego koncernu nazywanego w skrócie "Warm Media" lecą w dół. W miarę jak ubywa klienteli zamożniejszej(hochsztaplerzy dla niepoznaki nazywani "bankierami" już sie obłowili i przepływ "charytatywnej" gotówki na "wymierające wieloryby" nieco zwolnił), koncern wykorzystuje swoje najmocniejsze pociski, czyli masową korupcję Uniwersytetów zdebilizowanych przez Leftis pieniędzmi wyrwanymi podatnikom oraz przymus polityczno-policyjny pod postacią limitów CO2. W ten sposób rękami marionetkowych europejskich korporacji energetycznych, gdzie średnia IQ manegmentu odpowiada średniej na Uniwerkach, czyli, zgodnie z badaniami w UK z 2006 roku - poniżej przeciętnej narodowej, Warm Media pragną wyrwać podatnikom pod pretekstem podwyżek cen energii kolejne setki miliardów dolarów. Nie mówie euro, bo ta waluta jest prawdopodobnie takim samym numerkiem, jak papiery wartościowe "szacownych banków", i wątpliwe czy bedzie długo istnieć, może nagle zniknąć przy akompaniamencie krokodylich łez kapiących z polit-wiadomości w telewizorni.
Nikt z IQ powyżej 70(granica debilizmu, do tego poziomu programowo dopasowana jest kultura Hip-Hopu i Multiculti, by objąć zasięgiem możliwie duży zakres rynku) nie łyka już bzdetów eko-gamoni i eko-cwaniaczków, przemoc, na razie polityczna pośrednia, jest już ostatnią fazą zarobku.
No, chyba że "Warm Media" posuną się do przemocy bezpośredniej...


Komentarze
Pokaż komentarze