Jak podaje "Najwyzszy Czas", najbardziej wiarygodna polska gazeta, w ciągu ostatnich 4 miesięcy Polacy dopłacili do Unii netto 1,5mld złotych. Jest to tylko i wyłącznie koszt w postaci przelewów finansowych. Koszta "dostrajania" polskiej gospodarki do wymogów ośmiornicy Brukselskiej idzie w dziesiątki miliardów dolarów których polska gospodarka nie zarobi wskutek bzdurnych, krępujących przepisów.
"Nieudolność" przy wykorzystywaniu środków unijnych nie jest przypadkowa. Już przecież Romano Prodi uspokajał przedstawicieli państw-płatników starej Unii, że składki nie wzrosną w związku z przyjęciem nowych państw, bowiem dotacje będą tak obwarowane przepisami, by państwa te nie były w stanie zużyć wszystkich środków, istniejących tylko na papierze.
Ostanio Bruksela przyznała, że usunięcie tylko 10% najmniej ważnych przepisów wyprodukowanych w niewiadomym celu przez unijną biurokrację zwiększyłoby dochód Europy o kilkadziesiąt miliardów euro rocznie.


Komentarze
Pokaż komentarze