Zostawiłem notkę na temat jak "kodeks drogowy" paraliżuje życie gospodarcze w kraju, w odpowiedzi jakiś jegomość wytłumaczył mi, jak to po zainstalowaniu fotoradarów w jego wsi "bezpieczeństwo" wzrosło o 300%normy. Jako przykład podał jakąś Bogu ducha winną ofiarę potrąconą przez pędzące auto. Zastanawiam się, czy w takim razie nie powinno się ograniczyć prędkości samolotów do 50km/h, bo przecie jak uderzą w domek z 500km/h to będzie straszno... Rzecz w tym, że koszt, jaki ponosi cała gospodarka wskutek wspowolnienia transportu i komunikacji stanowi sumę wielokrotnie wyższą od kosztu pokrycia całego kraju siecią autostrad, dróg ekspresowych, kładek i tuneli dla pieszych, obwodnic, pętli i piętrowych parkingów na dobitkę. Tłumaczyłem to ileś postów temu. To tak jakby nakazać spowolnienie internetu, bo ludzie mają za szybki przepływ informacji i głupieją. Każda gospodarka, w której pod pozorami bezpieczeństwa spowolni się ruch drogowy, sama spowalnia! Socjaliści z Brukseli wiedzą o tym doskonale, dlatego nakazują coraz bardziej irracjonalne ograniczenia ruchu. Rzecz w tym, że socjaliści zarabiają na kryzysie, nie na prospericie! "Kryzys w USA" przyniósł urzędnikom 1000miliardów dolarów wykradzionych podatnikom. Nad silną gospodarką urzędnicy tracą kontrolę. To dlatego kolejne rządy jak potrafią, tak wstrzymują naturalny technologiczny i ekonomiczny rozwój bogatego naturalnie i ludnościowo kraju, jakim jest nasza Polska. Czy nikt naprawde nie dziwił się, dlaczego Telekomuna była w czasie rewolucji internetowej w czołówce najdroższych i najwolniejszych operatorów internetu na świecie, że przez 20 lat nie zaczęto nawet na dobre budowy sieci autostrad(polskie "autostrady" to w istocie drogi ekspresowe, nie posiadające nawet pełnego oświetlenia), że kodeks prowadzenia działalności gospodarczej jest zbyt wielki i bezsensowny, by przedsiębiorca go zrozumiał? Nie rozumiecie, że mafia urzędniczo-policyjno-gangsterska celowo dusi gospodarkę, by nie utracić nad ludzmi chcącymi się przecież rozwijać i bogacić, kontroli?
Wyobraźcie sobie teraz, że te kilkadziesiąt tysięcy ludzi w mundurach zajmujących się przeszkadzaniem ludziom w sprawnej komunikacji samochodowej zostaje wylanych na pysk i szuka pracy w budownictwie, ktore rusza z kopyta, bo płace które szły na "mundurowych" (nie mających przecież nic wspólnego z łapaniem przestępców!!), poszły na budowanie kładek dla pieszych, świateł na żądanie z pomiarami ruchu, a do tego na zmniejszenie akcyzy od benzyny! Bezrobocia nie ma, gospodarka szaleje a z Krakowa do Warszawy można się dostać w 2 godziny. To się nazywa Zdrowy Rozsądek. Wymyślanie, a co jeśli na ulicę wybiegnie jedyny w swoim rodzaju gatunek dinozaura który obudził się po rozstopieniu lodowca pozostawiam socjalistom i etatystom(faszystom).


Komentarze
Pokaż komentarze (1)