Drogi Arni. Twoja ekspresówka nie powstanie prędko, bo "aby było bezpiecznie", spowolniono obrót towarów i usług w całym kraju, zwiększono też koszt transportu(przy 40km/h zużycie paliwa jest duzo wyższe niż przy 90km/h, do tego koszt mandatów przez wiele firm zmuszonych do szybkiego dzialania wliczanych w koszta(w sumie to wszystkie powinny działać szybko, ale uczą się od molochów, że lepiej wyciągać rękę po pieniądze podatnika na "ratunek kryzysowy" i "dopłaty unijne")). Do tego trzeba zatrudniać kilkudziesięcio- tysięczną armię policyjnych żywych inkomatów - żerujących na ludzkiej skłonności do jazdy rozsądnej, a nie przepisowej. Tak więc rosną koszta działalności, spada mobilność ludzka, a wiele działań staje się niemożliwych przez utrudnienia "bezpiecznej jazdy".Dziwne doprawdy, że gdy popełniane są prawdziwe przestępstwa, policjanci gwałtownie tracą skuteczność w porównaniu ze ściganiem uczciwych obywateli na drodze...
Co ważniejsze: dlaczego poszerzono drogę w Twojej wsi, zamiast poprowadzić nową drogę przez pola, co jest znacznie znacznie tańsze, i odpada cały problem "bezpieczeństwa"? Koszt hektara na kieleczczyźnie to ok 10 tys złotych, czyli tyle mniej więcej kosztuje wykup ziemi pod 1km trasy. Budowa jest prosta, lekka, tania i przyjemna. Tymczasem poszerzenie 1km w terenie zabudowanym to miliony złotych!
Dlaczego ogranicza się prędkość w szczerym polu na dobrej drodze do 90km/h, kiedy da się nią jechać bezpiecznie 130km/h?! Dlaczego po autostradzie nie można jechać 230, tylko 130? Ciekawe, że dowolną prędkość można było rozwijać w Niemczech, wprowadzono limity, ilość wypadków nie zmieniła się poważnie, ale zakaz przekraczania juz utrzymano... Ze stratą dla niemieckiej gospodarki i obywateli, z zyskiem dla biurokratów zarabiających na "ratowaniu gospodarki" i policji zarabiającej krocie na łapaniu "przestępców" drogowych. Odbijającej sobie kompletną nieumiejętność złapania prawdziwych przestępców...
Powtarzam raz jeszcze do ludzi pokroju "Arniego": przepisy i regulacje komplikujące i spowalniające dziedziny, gdzie ludzie sami znacznie lepiej decydują, co jest dla nich dobre, jest celowe, tak jak celowe było wywołanie "kryzysu", który daje urzędnikom kontrole nad gospodarką i nieograniczone możliwości rabunku!
I jeszcze jedno, co już podkreśliłem w poscie do Ciebie, Arni: 99% potrąceń pieszych zdaża się na drogach, na które wychodzą piesi i powodują wypadek, a nie na chodnikach. Tylko że w tym drugim przypadku wszystkie media "niezależne od urzędników" trąbią o tym wniebogłosy, a że za większość, tak jak za Ciebie, drogi Ernii, myśli "telewizor" i "onet.pl". No, i jeszcze GW...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)