Jest jedna kardynalna różnica pomiędzy prawicą a dowolnym ruchem lewackim. To ona pozwala stwierdzić, czy dany ruch jest prawicowy czy nie. Jest nią zasada: "Dają - to nie bierz!".
Społeczeństwo polskie zostało mocno poturbowane przez historię i w zasadzie nigdy nie zaznało "wolności samoograniczania się", będącej podstawową cechą charakteru tak społeczeństwa dojrzałego jako całości, jak poszczególnego dojrzałego osobnika.
Po względnym spokoju i wolności późnego średniowiecza(czasy osadnictwa i prosperity) nadeszły czasy ostrej feudalizacji wtórnej, owocującej pańszczyzną w wydaniu wtórnym wredną być może bardziej od niewolnictwa. Pan bowiem posiadał nad chłopami władzę podobną jak nad niewolnikami, z drugiej strony stopniowo rozluźniał wszelkie zobowiązania opiekuńcze, jakie miał w stosunku do "swoich" chłopów. Brał więc "coś", "nic" w zamian nie dając. Okres II Rzeczypospolitej to pełzający etatyzm(obowiązkowe ubezpieczenia!), później już tylko Neofeudalizm, zwany współcześnie Komunizmem i Socjalizmem.
Uderzające jest w tym podobieństwo wtórnie feudalnego "pana" do dzisiejszsego "państwa polskiego", które, obłożywszy polaków obciążeniami na niebywałą skalę(ok 75%płacy zrzerane jest przez podatki pośrednie i bezpośrednie), porównywalną jedynie właśnie z obciążeniami pańszczyźnianymi(co ciekawe, w Polsce, Rosji i Białorusi jako ostatnich krajach zniesiono obowiązek meldunkowy, parę lat temu, będący przecież reliktem pańszczyzny!), w zamian oferując jedynie usługi "na sposób symboliczny". Wymiar sprawiedliwości jest ostatnim miejscem, gdzie szuka się sprawiedliwości, policja oferuje "symboliczne dochodzenia", emerytury i renty nie stanowią tego, co w nie mieszkańcy zainwestowali, drogi są beznadziejne pomimo gigantycznych obciążeń akcyzowych paliw. Bez wątpienia, państwo polskie oferuje usługi jedynie "na odczepnego", celem nie jest ta usługa, a jedynie suma, jaką można dzięki temu pretekstowi ściągnąć z "chłopa". Jest to więc swoista odmiana "zupy na gwoździu" gotowanej.
I teraz: wbrew pozorom, jest to szansa dla społeczeństwa polskiego. Szansa na rozwinięcie się w Polsce społeczeństwa prawicowego. W przeciwieństwie do Skandynawii, gdzie państwo zbyt długo realnie wypełniało swoje zobowiązania, zmieniając obywateli w niewolników potrzebujących opieki, polskie społeczeństwo, pozostawione w dużej mierze samemu sobie, a okrótnie łupione, wciąż nosi w sobie możliwy do wykorzystania pierwiastek odpowiedzialności za siebie.
W społeczeństwie polskim możliwe jest wskrzeszenie podstawowej zasady Prawicy, zaczerpniętej oczywiście z Biblii, a chroniącej człowieka przed głupim popadnięciem w nędzę, rujnujące zobowiązania czy uzależnienie.
Jest nią:"Jak dają - to nie bierz!".
p.s. powiedzonko: "Jak dają to bierz" kolportował w polsce przez lata wywiad komunistyczny.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)