Patrząc na degrengoladę prokuratury, policji, urzędów i parlamentu, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że "Polski Pinochet" jest niezbędnie potrzebny. Zachód jest rozkradany("pomoc dla bankierów i profesorów"), mordercy wychodzą po paru latach z więzienia i dalej mordują, debilizacyjne organizacje ekologiczne, "wesołkowe" i "prowolnościowe" szerzą moralną zgniliznę i chaos, a w mętnej zupie tego "nierządu" sępy łowią swoją padlinę. Tak, Zachód jest padliną, gwałconą przez wszelkie odłamy neobolszewików, neotrockistów, całej gamy "wybitnych autorytetów moralnych" i innych kanalii.
Pinochet okazał się dla Chile. Dziś nie ma już Regana, który mógłby wesprzeć jego następcę. Jest za to Obama, walczący o kolejny "bilion pomocy" dla bankierów i na zakup kablówki dla "biednych amerykanów". "Głosujcie na mnie, to oskubie średniaków i kupie wam kablówki" - jakże groteskowy jest ten człowieczek!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)