"Rzeczpospolita" nigdy nie była gazetą "prawicy", jak sama chętnie sugerowała, a po kompromitacji "manekin Lichockiej" podczas przedwyborczego spotkania z udziałem pana Giertycha (nie wpuszczono wtedy na wyraźne polecenie pana Urbańskiego na salę pana Janusza Korwina Mikke) wykonującej machinalnie "spontaniczne podrygi" na dźwięk poleceń w słuchawce, nagłośnionej przez internetowych złośliwców i puszczone na youtube - udawać "niereżymowej" gazety nie miała już po co. Dla realnej prawicy, nie mającej żadnych konotacji z socjalizmem - typu UPR, stała się zwyczajną socjal-gadzinówką.
Otóż na łamach "RZEPY" tzw. "publicysta ekonomiczny", niejaki pan Zieliński, produkuje się na temat:"jak to jest w sumie nieprawdą, że euro zdruzgotało Słowację". Dziwny ten człowiek stara się uparcie udowodnić "tezę", że zdychająca ni stąd, ni zowąd Słowacja wcale nie podrożała. Posługuje się przy tym trikiem - co w samo w sobie jest dowodem, że "teza" została mu "zadana", a on tylko chce dostać "piątkę". Otóż, szafując statystykami, podaje on wzrost cen(bagatela:ponad 4 procent w miesiącu)z grudnia i stycznia. Tymczasem skokowy wzrost cen odbywał się na jesieni, w obawie przed "policyjnym dochodzeniem nieuzasadnionego wzrostu cen". Człowiek ten uparcie bredzi, że fakt, że jeszcze nie tak dawno temu warto było jechać na Słowacje(i pojechały miliony osób, nie tylko z Polski!)nie tyle dla piękna przyrody, co z powodu niskich cen, i nie tylko podziwiać Tatry, ale, a może-przede wszystkim- dokonywać tanich zakupów, a teraz nie tylko ruch ten zamarł, ale praktycznie cała północna Słowacja ruszyła szturmem na tereny Polski po zakupy - nie świadczy o zmianie cen!
Cóż - to właśnie tacy "ekonomiści" zarządzali gospodarką nieśw.pamięci ZSRR. I zarządzają gospodarką "eurolandu", najbardziej wstecznej w tym roku gospodarki świata, i znajdującej się w maraźmie od samego powstania...
A "RZEPA"? Czy intencją redaktora było zdenerwować czytelników, że wciska im się oczywisty kit? Czy może euro nie śmierdzi również jemu?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)