Znany z USA i Wlk.Brytannii trick wyborczy polegajacy na "zaciekle zwalczajacych sie w mediach dwoch twarzach tej samej partii", wzorowany na doskonalych umiejetnosciach manipulatorskich psychopatow, uzywajacych co najmniej 2 osobowosci by zwyciezac swoja gre - sprawdza sie znakomicie w Polsce. Na dobra sprawe spoleczenstwo jest wobec takiej manipulacji calkowicie bezbronne - nie ma ono zadnych szans zauwazyc, ze zadna ze stron nawet nie mysli o zmianie chorego ustroju licencyjno-urzedniczego w Polsce.
W zdrowym spoleczenstwie ludzi inteligentnych, powstalyby w obecnej sytuacji dwie partie, ale wzorowane na programach, nie na osobistych animozjach:
Partia Urzednicza: POPIS - partia rodzin urzedniczych i "dzialaczy" oraz "kadry menedzerskiej" czyli urzednikow w mastodontach przemyslowo uslugowych, gwarantujacych bizantyjskim labiryntem prawnym i ustawami nakazowo-rozdzielczymi zachowanie pozycji przecietniakom, z ktorych ta kadra sie sklada.
Partia Wolnych Zdobywcow - WiP, czy lepiej - JKM - bo ten czlowiek-instytucja jest sam w sobie samodzielna partia - bylaby to partia zrzeszajaca wszystkich tych, ktorzy wlasnymi talentami i praca chca zdobyc i ksztaltowac swiat.
Na dzien dzisiejszy mamy sytuacje calkowitej hegemonii Partii Urzednikow - POPIS - wewnatrz ktorej uplasowala sie rezydentura obcych mocarstw na Polske. Jest to sytuaja doskonale znana z zycia politycznego w Meksyku, gdzie przez kilkadziesiat lat nieustannego kryzysu i sladowego rozwoju wyniszczonego korupcja i glupota kraju rzadzila jedna PARTIA WLADZY.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)